Post sobota, 31 sierpnia 2019, 11:22

Re: Inicjatywa oddolna - problemy WM-ki (a moze srodowiska ?

Brohun napisał(a):
Śliski napisał(a):Jak ktos uwaza, ze naprzemienna aktywacja jest taka wsaniala, to chyba gral w malo gier, ktore ja maja. Np. 2e malifaux, gdzie krolowaly rzeczy, ktore robia jak najwiecej aktywacji za jak najmniej pktow, zeby robic cala swoja ture od momentu, az przeciwnik nie bedzie mogl reagowac. Oczywiscie mozna temu na rozne sposoby przeciwdzialac, ale to rozwiazanie ma tak samo plusy i minusy jak "ja aktywuje calosc, ty aktywujesz calosc".


dobre gry maja zasady jak temu przeciwdzialac - np w batman miniature game jest tak ze jak ture zaczynasz z wieksza iloscia modeli niz przeciwnik to on ma "baje" ze moze powiedziec ze teraz sie nie aktywuje - ma tyle baji ile różnica modeli (czy jakaś zbliżona liczba, nie pamiętam dokładnie) i działą to super bo tą liczbę się określa na początku tury, i zabijane modele nie zmieniają ilości baji, co potrafi fajnie (interaktywnie) namieszać w planach


W takim wypadku biore 2 razy mniej modeli od przeciwnika, wykorzystuje wwzystkie passy, wbijam sie w przeciwnika w momencie, jak wykorzystal polowe rozpy, w 2giej turze aktywiuje wszystko od razu i wychodzi, ze ze zrobilem 2 tury w trakcie 1 przeciwnika. Nie mam nic przeciwko temu, ze ktos uwaza, ze woli ten system, ale na pewno nie jest jednoznacznie lepszy. W WH40k nie jest problemem rzut na zaczecie/przejecie inicjatywy, tylko zasieg na caly stol.