FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj

It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post wtorek, 26 grudnia 2017, 00:02

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Kevin napisał(a):Jakoś Kruker postanowił być dla miły w swoim raporcie i nie napisał, że co się dało spieprzyć w grze to spieprzyłem ;)


Bo ja zawsze staram się być miły. Ale też nie było tak, że ja zagrałem tą grę jakoś bezbłędnie, bo mając 10+ solosów nie udało mi się żadnego do własnej niekontestowanej flagi dostawić.
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post środa, 10 stycznia 2018, 16:24

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Gra nr 6 – Paweł „Blady” Blados, Circle Orboros

Lista:
Circle Army - 75 / 75 points
[Theme] Call of the Wild
(Una 2) Una the Skyhunter [+29]
- Gorax Rager [7]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Storm Raptor [38]
- Druid Wilder [0(4)]
Blackclad Wayfarer [0(4)]
Blackclad Wayfarer [0(4)]
Shifting Stones [0(3)]
Shifting Stones [3]

Scenariusz: Standoff

Niestety minęło już sporo czasu od turnieju, więc nie będę się rozpisywał na tury, bo na pewno coś namieszam.

Co do wyboru listy, to z mojej strony był dość prosty. Matka nie radzi sobie za dobrze ze stealthem, łatwo może stracić TEPa/Kolosa od gryfów i nie miałaby za dużych szans na scenariusz. Lucant teoretycznie powinien lepiej sobie radzić i stopniowo pozbywać się gryfów. Enigmy są względnie bezpieczne, przez co powinienem przywracać co turę takie czy inne ilości modeli i mieć szanse wygrać koniec końców na attrition.

Blady zaczyna i ustawiamy się w pierwszych turach do walki o scenariusz. Po pierwszej turze zdaliśmy sobie sprawę, że nie ustawiliśmy objective'ów i po krótkiej konsultacji z Simonem graliśmy bez.

Większość gry przebiegała bez większych zwrotów akcji i polegała na wzajemnej wymianie modeli. Gryfy z raptorem czyściły przede wszystkim prawą okrągłą strefę, którą scorowała Una, a ja walczyłem głównie o swój prostokąt i lewą strefę, możliwie kontestując pozostałe.

Inverter w trakcie gry głównie trzymał się daleko, po czym wymienił się za jakieś 2 gryfy.

Z absurdalnych rzutów, jak zwykle zresztą z Bladym, jeden combine z 3 aniołów zabił shiftinga z jednego unitu, a potem combine z 2 zabił shiftinga z drugiego. W obu przypadkach 2x6 na obrażenia.

Gra głównie skupiła się na scenariuszu i w trakcie gry stało się oczywiste, że skończymy tą grę w siódmej turze. W ostatniej turze moja lekka przewaga na scenariusz wymusiła na Bladym bieg storm raptorem na contest mojego prostokąta i lewego kółka. W tym momencie na stole byli tylko jedni reciprocatorzy, kilka aniołów, diffuser i 3 enigmy. Po stronie Bladego raptor, ranny gryf i 2 shiftingi. Jeśli nie zabiłbym raptora przegrałbym o 1 punkt na scenariusz. W przypadku zabicia raptora zdobywam 2 dodatkowe punkty i wygrywam na scenariusz. Trzeba działać, bo czasu mało. Lucant rzuca positive charge na diffusera i sam zdejmuje z 80% raptora. Reciprocatorzy szarżują i dobijają. Enigmy rozbiegają się na contest i gra kończy się w 7 turze wygraną na scenariusz.

Przemyślenia:
-Na zegarze Blady miał 8 sekund, ja coś ponad minutę, może dwie. Bardzo ciasno czasowo. Ze swojej strony jestem bardzo zadowolony, że udało mi się tą listą dograć 7 tur, które były w pełni rozegrane.
-Matchup jest ok, ze względu na bezpieczeństwo enigm, dzięki czemu trudno jest zatrzymać mechanizm wracania piechoty, a im później w grze, tym jest to skuteczniejsze. Enigmy są wtedy najczęściej naładowane duszami z lekkiej piechoty i można przywracać po 3-4 reciprocatorów na turę, nawet jeśli przywrócone dusze trafią do jednej pustych enigm.
-Storm raptor z HoF jest bardzo fajny.
-Ta lista będzie wymagała jeszcze sporo ogrania z mojej strony, bo nie jestem przyzwyczajony do takiej ilości piechoty, a przez indukcję i positive charge kolejność aktywacji jest ważna. Potencjał wydaja się być dość spory i nie czuję potrzeby wprowadzania zmian.
-Jak pokazała gra z Muszą po turnieju, Orion i to zrobiłby prawdopodobnie lepiej.

Co do całego turnieju:
-Z wyniku jestem bardzo zadowolony, jak na debiut masterowy nową frakcją to 8 miejsce jest bardzo dobrym wynikiem.
-Jak pisałem przy raportach, Lucant spisywał się bardzo dobrze. Matka nie była zła, ale widać było braki, więc jak tylko dojdzie Orion to zajmie jej miejsce.

Przyszłe pomysły:
-Na pewno Orion, który jest po wstępnych testach. Kolos, TEP, 2 assimilatory, diffuser, bateria, ADO + kulki. Testowałem oba kolosy i o dziwo oba mają swoje zastosowanie.
-Drugi do testów jest Axis w dwóch wersjach. Jeden to TEP, 2 invertery i 8 galvanizerów, druga to 30 obstructorów, 10 reductorów i standardowe dodatki do piechotnego CoCu.

Będę pisał raporty z ciekawszych gier i kolejnych turniejów w miarę dostępności czasu.
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post piątek, 2 lutego 2018, 18:39

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

W niedziele graliśmy 'comiesięczny' lokal w K20. Było nieparzyście więc pierwszą grę pauzowałem, przez to zagrałem w sumie tylko 2 gry. Pierwszą na Legion Sikora, potem na RoS Kata.

Gra nr 1(2) – Kamil „Sikor” Sikora, Legion of Everblight

Z racji tego, że Axis był stworzony z myślą o grze na takie armie jak bestiowy legion, nie zastanawiam się długo i biorę Axisa.

Moja lista:

[Theme] Clockwork Legions
(Axis 1) Axis, the Harmonic Enforcer [+30]
- Conservator [12]
- Corollary [6]
- Inverter [15]
Enigma Foundry [0(4)]
Enigma Foundry [0(4)]
Enigma Foundry [0(4)]
Enigma Foundry [4]
Clockwork Angels [5]
Clockwork Angels [5]
Clockwork Angels [5]
Obstructors (max) [11]
Obstructors (max) [11]
Obstructors (max) [11]
Optifex Directive [4]
Reductors (max) [13]
- Transverse Enumerator [3]

Lista przeciwnika:

Legion Army - 75 / 75 points
[Theme] Oracles of Annihilation

(Twins 2) Saeryn & Rhyas, Talons of Everblight [+24]
- Angelius [17]
- Scythean [18]
- Seraph [14]
- Zuriel [18]
Blighted Nyss Sorceress & Hellion [0(6)]
Spell Martyr [1]
Blighted Nyss Hex Hunters (max) [15]
- Bayal, Hound of Everblight [0(6)]
Throne of Everblight [16]

Scenariusz: Standoff

Sikor wygrywa rzut i oddaje mi zaczynanie i mniej korzystną stronę. W swojej strefie mam spory impas koło objective'a, który dzieli mi armię, a po jego lewej jeszcze średni las. Jeden oddział obstruktorów, 2x aniołki i conservator idzie po lewej stronie, reszta idzie prawą stroną. Axis środkiem koło objective'a.

Sikor rozstawia się ciasno na środku, anioł, rhyas z tronem z prawej, seraph z scytheanem z lewej. Zuriel z Saeryn środkiem.

Runda I:

Advance move + bieg wszystkim do przodu. Onlaught + Iron aggression na Invertera.

Sikor się pozycjonuje, odpuszcza sobie strzelanie w kilku wysuniętych obstructorów.

Runda II:

Z racji dostatecznie wysuniętej pozycji na stole, cała piechota idzie w shield wall w grupkach po 3-4. Z każdego unitu po jednym modelu z tyłu. Reduktorzy podchodzą bliżej, jacki za piechotą. Axis dalej na środku upkeepuje oba spelle i rzuca razor walla przed hex hunterów. Wszystko poza zasięgiem szarży tronu.

Helionka zabija 4-5 modeli spray'em. Hex hunterzy wbijają się w obstructorów, zabijając sporo z pierwszej linii. Jeden z nich ginie od kontrszarży invertera. Tron rzuca kolce w obstructorów, ale nie rani ani jednego. Bestie i bliźniaczki pozycjonują się bliżej. Obaj punktujemy w swoich prostokątach po 1 punkt. 1:1

Runda III:

Tura układa się niemalże samodzielnie. Axis alokuje 2 focusy na conservatora z lewej, szarża przez objective w hex huntera i feat na wszystkie modele legionu poza aniołkiem w lesie i helionką. U mnie tylko skrajne aniołki nie dostały bonusu. Reduktorzy zabijają wszystkich pozostałych hex hunterów z prawej strony. 2 oddziały aniołków zabijają pozostałych, którzy na lewej stronie blokowali dostęp do bestii legionu. Conservator zabija scytheana. 3 obstructorzy ranią serapha. Na środku Obstructorzy szarżują w tron i serapha, obu lekko raniąc. Inverter z zapasem niszczy tron. Obstructorzy z prawej zabijają helionkę czyszcząc strefę. W międzyczasie enigmy przywracają 12 modeli, mocno redukując straty z poprzedniej tury. Unity aniołków punktują boczne strefy + axis własny prostokąt. 4:1

Runda IV:

Sikor próbuje zrobić CK. Seraph apparition do tyłu. Bliźniaczki podchodzą, saeryn czyści jednego obstructora, feat i z nowej pozycji rzuca razor windy w Axisa, zadając tylko kilka kratek. Seraph wychodzi na pozycję, rzuca max strzałów, ale przez cienkie rzuty robi tylko kolejne kilka kratek. Zuriel podchodzi, żeby puszczać spray'e w Axisa, ale wchodzi zasięg kontrszarży conservatora, któy uniemożliwia mu oddanie strzału. Został tylko anioł do sztrzału, ale nie ma takiego wyniku, który zabiłby Axisa. Punktuję w turze przeciwnika 3 punkty, co kończy grę. 7:1

Wygrana na scenariusz.

Przemyślenia:
-Lista zadziałała zgodnie z założeniem. Model, który mógł być głównym problemem to tron, bo opcja zabicia 4 modeli + za to wykonanie 4 spray'ów nie napawała optymizmem. Na szczęście feat zmniejsza jego efektywny zasięg do 7 cali.
-Rozważam wrzucenie za coś diffusera do ewentualnego przedłużenia zasięgów, ale RAT 2 może czasem okazać się za niski, nawet z luck'iem.
-Jeśli przeciwnik nie ma masowego rfp albo usuwania dusz, przywracanie 12 modeli na turę jest bardzo mocne i trudne do zatrzymania.
-Będzie się pojawiał problem z zegarem na pewno, ale myślę, że jest to do ogarnięcia.
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:13

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Druga gra, która była w sumie finałem turnieju vs RoS Kata.

Gra nr 2(3) – Wojciech "Kat" Cenkar – Retribution of Scyrah

Mam do wyboru granie na Thyrona na defendersach, albo Rahna na Forges of War. Obie opcje nie są za ciekawe dla Axisa, bo w obu listach jest para mantikor. Decyduje się ostatecznie na Oriona, ale nie będąc do końca pewny swojego wyboru. Jest to ostatnia gra i nie mamy zegara szachowego poza telefonem, więc postanawiamy grać bez czasu.

Gramy ostatecznie Orion vs Rahn

Moja lista:
Convergence Army - 75 / 75 points
[Theme] Destruction Initiative

(Orion 1) Eminent Configurator Orion [+28]
- Assimilator [16]
- Assimilator [16]
- Corollary [6]
- Diffuser [6]
- Prime Axiom [38]
Algorithmic Dispersion Optifex [2]
Attunement Servitors [0(4)]
Elimination Servitors [0(3)]
Elimination Servitors [0(3)]
Reflex Servitors [0(4)]
Reflex Servitors [0(4)]
Transfinite Emergence Projector [19]

Lista Kat'a:
Retribution Army - 75 / 75 points
[Theme] Forges of War

(Rahn 1) Adeptis Rahn [+26]
- Chimera [8]
- Manticore [14]
- Manticore [14]
- Phoenix [18]
Arcanist Mechanik [2]
Arcanist Mechanik [2]
House Shyeel Artificer [0(5)]
House Shyeel Magister [0(4)]
House Shyeel Magister [4]
Lanyssa Ryssyl, Nyss Sorceress [4]
House Shyeel Arcanists [7]
House Shyeel Arcanists [7]
House Shyeel Battle Mages [10]
- Soulless Escort (1) [1]
House Shyeel Battle Mages [10]

Scenariusz: Outlast

Runda I:
Zaczynam, biegnę wszystkim do przodu, Orion rzuca Avenging force i trzyma się ponad 24 od chimery, żeby nie było opcji dostania czymkolwiek od Rahna. Kolos z lewej, TEP z prawej, reszta jacków środkiem.

Kat ma rozstawioną battlegroupę na środku, magów po bokach. Magowie biegną, mantikory podchodzą i kładą ścianki tak, żeby kulki nie mogły przejść, a jacki musiały wchodzić, żeby strzelać. Podbiega chimera i phoenix. Rahn channeluje force hammera w diffusera, zabijając kulkę za nim. TK chimery do tyłu.

Runda II:

Rozważam przez jakiś czas CK, ale jest na to nie za duża szansa, więc rezygnuje. Postanawiam nie rzucać feat'a, przez co Orion rozdaje tylko magic bulleta na TEPa i diffusera i zostaje bezpiecznie z tyłu. Jacki biorą się za strzelanie po ciasno zbitym środku. Jacki zostają lekko ranne. Ginie artificer, kilku magów w tym magister od 2 magic bulletów. TEP strzelając po mantykorze i chimerze rzuca rekordowo słabo, tylko lekko je raniąc (4 kostki na damage). Kolos strzela 2 nieboostowane harpuny w chimerę, accelespiker po magach. Pierwszy harpun jest shield guardowany przez phoenixa z tyłu, drugi ją ściąga. Kolos nie trafia boostowanej 8mki, potem trafia nieboostowaną i dokupuje, ale na +3 nie robi dość obrażeń i mantikora jest sprawna przy kolosie na koniec tury. Brakło 1 do cortexu.

Rahn alokuje 2 na mantikorę przy kolosie odpala feata, hammerem przewraca oba assimilatory, za ostatnie 2 rzuca TK w drugą mantikorę. Magowie głównie niszczą kulki i ranią pierwszego assimilatora lekko go przyciągając. Lanyssa rzuca hunter's mark na kolosa, który zostaje zniszczony przez mantikorę, phoenixa i chimerę. Druga mantikora niszczy pierwszego assimilatora. Zostaje mi TEP, assimilator, diffuser i bateria. Do tego trochę kulek i ADO. Bez punktów.

Runda III:

TEP stoi w idealnym miejscu, mając wszystkie 4 jacki pod spray'em, tak długo, jak żyć będzie mantikora. Orion odpala feat i strzela boostowany mierzony strzał w mantikorę, ale idzie shield guard. Magic bullet na diffusera i TEPa. TEP mierzy, daje 2 kostki na damage i 1 na dodatkowy atak i po 3 strzałach z 4 jacków zostaje tylko chimera na 6-8 kratkach. Assimilator groud pounder po magach, a diffuser mierzonym strzałem kończy chimerę. Zajmuję swoją flagę zdobywając punkt. 1:0

Kat bierze się za czyszczenie stref z kulek, udaje mu się odczyścić jedno kółko i swoją flagę. Punktuje 2 i jest 1:2.

Runda IV:

Zaczynam swoją turę, ale Kat poddaje grę.

Przemyślenia:
-Niestety magia w sporych ilościach jest dla tego tieru problemem, bo żaden mechanizm obronny przed nią nie chroni. Teoretycznie Eilish chroni przed magami, ale musiałby wejść za diffusera i jedne kulki, a to trochę dużo, jak za sytuacyjny model.
-Pierwszy raz miałem problem użyć feata Oriona w związku z bardzo wysokim zasięgiem CK rahna. Normalnie 16” z arcane repeaterem to dostatecznie dobry zasięg.
<<

sHEPT

Avatar użytkownika

Posty: 844

Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 19:40

Lokalizacja: międzyświaty

Frakcja: Convergence of Cyriss

Post poniedziałek, 12 lutego 2018, 12:51

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

mantikora jest sprawna przy kolosie na koniec tury. Brakło 1 do cortexu.

Jak ci tak jack zostaje to z kolosa wypuszczasz kulkę do naprawy i zadajesz to jeden, bo ona wybiera kolumnę :D.
Chyba że na gwałt potrzebowałeś kulki na flagę czy coś. pozdrawiam i czekam na mojego oriona.
bo
7" to ja się ruszam grając z kolegami
8" jak szanuje przeciwnika
9" jak wałuje
a 6" gdy za bardzo spinasz poślady
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post poniedziałek, 12 lutego 2018, 17:31

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

sHEPT napisał(a):
mantikora jest sprawna przy kolosie na koniec tury. Brakło 1 do cortexu.

Jak ci tak jack zostaje to z kolosa wypuszczasz kulkę do naprawy i zadajesz to jeden, bo ona wybiera kolumnę :D.
Chyba że na gwałt potrzebowałeś kulki na flagę czy coś. pozdrawiam i czekam na mojego oriona.


Została na trochę więcej, ale kolos na koniec aktywacji wrzucił jej na plecy reflex'a, który dodał jakieś 3 kratki, po których została na tym 1 do cortexu.

Z Oriona na pewno będziesz zadowolony. Jest bardzo mocny i ma narzędzia do radzenia sobie z wieloma problemami. Nie jest bez wad, ale według mnie deklasuje matkę pod wieloma względami.
<<

sHEPT

Avatar użytkownika

Posty: 844

Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 19:40

Lokalizacja: międzyświaty

Frakcja: Convergence of Cyriss

Post środa, 14 lutego 2018, 23:54

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Właśnie sklejam go i po masterze na pewno wejdzie w testy. Ale matka chyba ma jednak większy brutal power. Zobaczymy jak pogram.
bo
7" to ja się ruszam grając z kolegami
8" jak szanuje przeciwnika
9" jak wałuje
a 6" gdy za bardzo spinasz poślady
<<

Musza

Avatar użytkownika

Posty: 931

Dołączył(a): sobota, 4 lutego 2017, 19:48

Frakcja: Circle Orboros

Post czwartek, 15 lutego 2018, 02:07

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

sHEPT napisał(a):Właśnie sklejam go i po masterze na pewno wejdzie w testy. Ale matka chyba ma jednak większy brutal power. Zobaczymy jak pogram.


szkoda kleju, matka lepsza :mrgreen:
<<

sHEPT

Avatar użytkownika

Posty: 844

Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 19:40

Lokalizacja: międzyświaty

Frakcja: Convergence of Cyriss

Post czwartek, 15 lutego 2018, 09:35

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Kurczę . Tak mówisz? A ja właśnie wkleiłem do końca. Za późno z tą radą muszka.
bo
7" to ja się ruszam grając z kolegami
8" jak szanuje przeciwnika
9" jak wałuje
a 6" gdy za bardzo spinasz poślady
<<

Kat

Avatar użytkownika

Posty: 7465

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 02:56

Lokalizacja: D-ca

Post czwartek, 15 lutego 2018, 10:25

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Grając na tego oriona okazuje sie że to strasznie przykry koleś. Jego feat na papierze wygląda słabiej niż w grze wktorej przy zabawkach cocu jest bardzo skuteczny. Prosto licząc daje on conajmniej jedną dodatkową wirtualną kulke do tepa, te aoe jackow jest kosmicznie nieprzyjemne.

Moim zadaniem to co robi z niego tak dobrrgo castera to ten tier gdzie dostaje sie 15modeli do blokowania scenow bez ktorych lista tego goscia mogla by byc nieskuteczna
Witamy na forum warmachiny
Gift napisał(a):mamy wojowników walczących po stronie dobra, światła i prawa, występujących przeciwko złu i plugastwu, którzy pilnują aby swięty ogień flejmu nie zgasł :D
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post czwartek, 15 lutego 2018, 16:22

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

sHEPTm nie słuchaj Muszy. On dalej zbiera pióra swoich gryfów po naszej grze z Orionem. Matka też ma swoje zalety, ale tura feata matki przebija RAT Oriona tylko o 1, a tak to ma o 2 mniej. Za to feat Oriona robi istny pogrom. Kostka trafienia na ground pounderach przeciwko piechocie jest mordercza. Nawet elimination drony na 3 kostkach śmiało czyszczą jednowoundową piechotę. Do tego masz opcję omijania LOSa przez las i chmury + autohity z 12 POWa do wyjmowania solosów wszelakich. Do tego magic bullet nie jest atakiem, więc jest świetny do zabicia trollowego kamienia, czy innych modeli, które są podatne na non-attack damage rolle. Do tego dochodzi jeszcze spellpiercer, który umożliwia granie bez mechaników, a co za tym idzie z dodatkowym jackiem + setem darmowych kulek.

Matka również swoje zalety ma, bo ma stały bonus do obrażeń, którego Orion nie ma. Ma też +2 do zasięgu, dominację, ale dużym problemem nadal jest RAT 5.
<<

sHEPT

Avatar użytkownika

Posty: 844

Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 19:40

Lokalizacja: międzyświaty

Frakcja: Convergence of Cyriss

Post piątek, 16 lutego 2018, 11:49

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Problemy tego Carrera to ja już niestety znam dobrze :). I nie musisz mnie przekonywać do dania szansy orionowi. Ale narazie warszawka i matka.
bo
7" to ja się ruszam grając z kolegami
8" jak szanuje przeciwnika
9" jak wałuje
a 6" gdy za bardzo spinasz poślady
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post wtorek, 27 lutego 2018, 13:51

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Kruker vs Necro – Gra nr 1, Pruszków Master

Orion vs Asphyxious3

Moja lista:
[Theme] Destruction Initiative
(Orion 1) Eminent Configurator Orion [+28]
- Assimilator [16]
- Assimilator [16]
- Corollary [6]
- Diffuser [6]
- Prime Axiom [38]
Algorithmic Dispersion Optifex [2]
Attunement Servitors [0(4)]
Elimination Servitors [0(3)]
Elimination Servitors [0(3)]
Reflex Servitors [0(4)]
Reflex Servitors [0(4)]
Transfinite Emergence Projector [19]

Lista przeciwnika:
[Theme] Black Industries
(Asphyxious 3) Asphyxious the Hellbringer [+24]
– Cankerworm [9]
– Inflictor [13]
– Seether [13]
– Seether [13]
– Slayer [10]
– Slayer [10]
– Slayer [10]
– Slayer [10]
– Scavenger [0(7)]
– Scavenger [0(7)]
Machine Wraith [2]
Soul Trapper [1]
Cephalyx Overlords [8]

Scenariusz: Recon II

Runda I:
Przegrywam rzut na zaczynanie, przeciwnik zaczyna. Robak z machine wraithem z lewej. 2X Slayer + seether + scavenger względnie symetrycznie. Inflictor z lichem środkiem. Wszystko biegnie. Slayery bardzo agresywnie, prawie max dystans. Reszta wolniej z tyłu.

Rozstawiony jestem względnie standardowo, kolos z lewej, TEP z prawej, reszta jacków i Orion środkiem. Widząc agresywne zagranie przeciwnika Orion rzuca feata, cofa się, by łapać wszystkie slayery. Próbuje rzucić forced induction przez ADO, ale rzucam 3x1 na trafienie. Wszystkie reflexy wbijają się w slayery robiąc troszkę obrażeń. Kolos ściąga 2 slayery z lewej i z pomocą assimilatora złomują oba. Z drugiej strony TEP z assimilatorem skupiają się na jednym slayerze, ale nie dobijają. Na szczęście nogi niesprawne, więc nie ma ryzyka zwrotki w TEPa.
Runda II:
Przeciwnik odpala feata i podchodzi bliżej jackami i szykuje się do punktowania. Na moje szczęście jest jeszcze na to za wcześnie. Slayer zabija ADO i kulkę.

Orion kalibracja na melee i czas złomować dalej. TEP strzela po slayerze i seetherze, złomując rannego slayera. W uszkodzonego seethera idzie flara i szarża assimilatora, co kończy kolejnego jacka. Kulki rozbiegają się na contest. Sytuacja wygląda dobrze, ale wszystko jest w zasięgach jacków, a licz po feacie będzie miał paręnaście focusa. Bez punktów.

Runda III:
Licz alokuje większość focusa na jacki, za resztę idzie calamity i hellfire w assimilatora koło mojej flagi. Scavenger szarżuje i dobija assimilatora i robi sprint. Uwolniony seether przy fladze szarżuje na assimilatora koło kolosa, ale go nie zabija. Inflictor przechodzi przez las pod assimilatora i objective. Dobija jacka, a objective rani. Scavenger przelatuje na kolosem i dobija objective. Robaczek z overlordami odczyszczają flagę przeciwnika. Kulce stojącej przy fladze udało się przeżyć, a scavenger odleciał za daleko, więc punktuję na swojej fladze. 1:3

Nadchodzi wiekopomna chwila i Orion idzie w melee. Niepozorny atak w melee przewraca scavengera i seethera. TEP strzela po obu, zabija scavengera. Kolos będą na granicy strefy zabija inflictora i dobija leżącego seethera. Kulka kontestuje flagę przeciwnika. Diffuser strzela po drugim scavengerze. Dalej 1:3

Runda IV:
Przeciwnik skupia się na zdobywaniu punktów scenariuszowych ile się da. Po zniszczeniu kulek zdobywa 2 punkty. Jeden na swojej fladze, drugi na prawej strefie. 1:5

TEP podchodzi starając się dobić scavengera, ale nieskutecznie. Zabija za to overlorda. Scavengera chyba dobił diffuser, albo turę później. Niestety nie pamiętam dokładnie. Kolos podchodzi do lewej flagi, z magic bulleta ginie wraith, od haka i ataków w melee robak, a vociferon od haka i miny na plecy. Drona dobiega na flagę. 3:5

Runda V:
Przez moje niedopatrzenie Licz może szarżować w TEPa, co robi niszcząc go. Nie był w stanie dostawić się do flagi, przez co zdobywa tylko 1 punkt za strefę. Lewa flaga i strefa nie są contestowane. 5:6

Kolos wbija się w objective kończąc przy okazji overlordów. Robi minę, które zakopuje się na krawędzi strefy. Druga kulka blokuje flagę. 8:6

Runda VI:
Licz czyści kulkę w melee i z blood boona zakopaną. 10:8

Kolos wbiega w strefę w której jest tylko Licz. 12:9

Runda VII:
Licz szarżuje w kolosa, wbija niecałe 50% kratek. 15:9

W grze mieliśmy w tym momencie wynik 15:8, więc albo pisząc raport coś źle pamiętałem, albo gdzieś nie doliczyliśmy punktów w którejś turze. Wynik tak czy tak byłby ten sam.

Przemyślenia:
-Zaczynanie w tym MU zmienia strasznie dużo, bieg jacków z SPD 8 strasznie zepchnął mnie ze scenariusza i mało brakowało do przewagi 5 punktów.
-Lista nie jest całkiem niekompetentna, jeśli chodzi o bicie w melee.
<<

Kruker

Avatar użytkownika

Posty: 895

Dołączył(a): poniedziałek, 4 marca 2013, 00:01

Lokalizacja: Rzeszów

Frakcja: Circle Orboros

Post czwartek, 29 marca 2018, 17:22

Re: It's CoC'o'clock, czyli Kruker gra zegarkami

Trochę ostatnio brakuje mi czasu i energii na pisanie pełnych raportów z gier, piszę tylko mocno skrótowe pod WTC. Rozpisałem się coś więcej o grze towarzyskiej Axis vs Kolgrima, więc wrzucam poniżej. Miłego czytania.

Kruker vs Mintor – gra towarzyska

Axis vs Kolgrima

Moja lista:
[Theme] Destruction Initiative
(Axis 1) Axis, the Harmonic Enforcer [+30]
- Corollary [6]
- Diffuser [6]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Galvanizer [5]
- Inverter [15]
- Inverter [15]
Optifex Directive [4]
Transfinite Emergence Projector [19]
Attunement Servitors [0(4)]
Elimination Servitors [0(3)]
Reflex Servitors [0(4)]
Reflex Servitors [0(4)]
Reflex Servitors [0(4)]

Lista przeciwnika (po ADR):
[Theme] Band of Heroes

(Kolgrima 1) Kolgrima Stonetruth, Winter Witch [+28]
- Dire Troll Brawler [16]
- Dire Troll Mauler [15]
- Troll Axer [10]
- Trollkin Runebearer [0(5)]
Fell Caller Hero [0(5)]
Trollkin Champion Hero [0(5)]
Krielstone Bearer & Stone Scribes (min) [6]
- Stone Scribe Elder [3]
Long Riders (min) [12]
Trollkin Champions (max) [16]
- Trollkin Sorcerer (1) [3]
Trollkin Champions (max) [16]
Skaldi Bonehammer [5]

Szukając odpowiedzi na Kolgrimę wystawiłem Axisa jackowego, widząc w nim jedną z niewielu opcji we frakcji, która mogłaby sobie na nią poradzić.

Scenariusz: Standoff
Przebieg gry:
Runda I:
-Mintor zaczyna, rush gdzie trzeba i biegnie na środek stołu. Champy bokami, bestie środkiem.
-Ja wybiegam na pozycję, idzie onlaught i iron aggression. Trzymam się względnie poza zasięgami inverterami i TEPem, zakładając, że nie będzie hunter's marka, bo Kolgrima jest za daleko. Galvanizery lekko bliżej.
Runda II:
-Krzysiek mierzy co trzeba. Okazuje się, że Kolgrima może podejść, rzucić hunter's mark na galvanizera, spray'em oczyścić kulkę i zrobić vanish do tyłu. Dzięki temu brawler z rushem dojdzie do TEPa. Wykonuje, wychodzi, dostaje 2 kontr szarże, ale nie traci aspektu i niszczy TEPa.
-W odwecie idzie Feat, bardziej na lewą flankę + Kolgrima, mauler i axer. Z prawej strony zabijam kawalerie, wypychając do przodu jednego galvanizera i detonując kilka min. Z drugiej strony 3 galvanizery robią porządek z brawlera i stoją lekko ponad 5 cali od champów. Inverter mocno do przodu, 5+ od axera i blisko strefy przeciwnika. Impas na środku chroni invertera od szarży maulera. Punkt dla mnie, 1:0
Runda III:
-Kolgrima puszcza spray'e po inverterze i galvanizerze i paru kulkach. Axer z rushem podchodzi do Invertera, lekko go obijając. Champy pod featem cofają się na górkę. Mauler zostaje na prawej stronie, championi z lewej nie szarżują galvanizera, a zostają z tyłu strefy. Nic nie kontestuje mojej strefy, 2:1.
-Inverter zabija Axera i wbija 13 kratek w championów. 3 galvanizery zabijają 3 championów. Pozostali są na 1,2 kratkach i 1 na sorcu. Z drugiej strony jacki się cofają, jeden przy murku i w strefie, żeby nie został wypchnięty ewentualnym featem. Kulka kontestuje strefę przeciwnika. 3:1
Runda IV:
-Kolgrima spray'e po jackach, niszcząc 1 czy 2 galvanizery. Potem feat. Reszta champów + hero zabijają invertera. Z drugiej strony idzie hunter's mark w galvanizera na skraju strefy, champy zabijają jacka i kulkę w strefie. 4:3
-Z pomocą małego nieświadomego wałka (strzał diffusera po feacie kolgrimy) axis razem z poranionymi galvanizerami czyszczą lewą strefę (reszta champów + hero), którą zajmuje axis. Z prawej strony tylko contestuje i ustawiam invertera poza zasięgami. 6:3
Runda V:
-Obsługa kamienia szarżuje, tracąc z 2 modele z kontr szarż. Kolgrima zabija kolejne jacki ze sprayów. Champy wbijają w moją strefę, zabijając jakiegoś jacka. Z kontrszarży invertera ginie jeden champ. 6:5
-Axis daje buldoze dla jacków. Czyści kamień dwoma ledwo żywymi galvanizerami. Jacki w mojej strefie wypychają co trzeba z mojej strefy + kontest kulką. 8:5
Runda VI:
-Champy na styk zabijają invertera. Mauler kontestującą kulkę. Kolgrima odczyszcza swoją strefę i wraca na krawędź prostokąta z kółkiem. 9:7
-Jeden z mechaników ginie od free strike'a, szef kontestuje strefę przeciwnika, a ostatni z mechaników biegnie na środek lewej strefy. Galvanizer kontestuje strefę przeciwnika. Objective przeciwnika dostaje z battering rama za 10. Bateria w lesie na skraju mojej strefy poza zasięgami champów. Kulki szykują się na ostateczny contest. 10:7
Runda VII:
-Kolgrima próbuje czyścić swój prostokąt, ale musi puścić spray przez objective. Ginie i galvanizer i objective. Champy niszczą mój objective. Runebearer wchodzi w strefę przeciwnika i czyści jedną kulkę na contest. 12:10
-Axis szarża w runebearera, battering ram w fellcallera w mojej strefie. Po przesunięciu fellcallera ostatni reflex dobiega na contest kółka prawego. 14:10

Wygrana na scenariusz w 7 turze.

Przemyślenia:
-Gra przebiegła zgodnie z przewidywaniami. Spodziewałem się, że wygrana na attrition nie będzie możliwa, ale dzięki battering ram'owi i bulldoze dla battlegroupy powinienem wygrać na scenariusz. Dodatkowo mam turę dłużej na punktowanie, z racji bycia drugim, co zawsze daje dodatkową przewagę na scenariusz w 7 turze.
-Kolgrima jest bardzo mocna, spraye 10” z HoF są bardzo mocne, szczególnie, że można potem się cofnąć 3-5 cofnąć.
-Strzeleckie rozpiski raczej nie są w stanie ogarnąć tej listy sensownie. Jedyne opcje to właśnie Axis, albo Lucant na DI. Najlepiej bez TEPa.
Poprzednia strona

Powrót do Raporty z gier

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości