FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj

ROAD TO WC 2420 - Musza

<<

QcDWG

Posty: 1458

Dołączył(a): poniedziałek, 19 września 2016, 17:39

Lokalizacja: Śląsk

Frakcja: Skorne

Post poniedziałek, 29 stycznia 2018, 01:41

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

No obiecałem to musze (hehe) zagrac ; )
<<

Musza

Avatar użytkownika

Posty: 822

Dołączył(a): sobota, 4 lutego 2017, 19:48

Frakcja: Cricle Orboros

Post środa, 21 lutego 2018, 13:39

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Postanowiłem napisać krótką relację z Mastera w Pruszkowie dopóki jeszcze pamiętam co się działo. Na turniej zabrałem Unę2 i Kruegera2. Qna była przerobioną wersją z poprzedniego Mastera, zależało mi, żeby zwiększyć ilość supportu (wnioski po grze z Tutajcem w której wystrzelał mi cały support i nie miałem nic do score'owania Outlasta poza casterem). Zmieściłem drugi oddział kamieni zastępując Pureblooda 2 Razorwingami. Razorwingi pomagały powalczyć z piechotą, więc spełniały podobną rolę co Pureblood, były tańszymi flank-botami niż Scarsfell i są mało przewidywalne dla przeciwnika (Scarsfelle widzą zza lasów, a Razorwingi teoretycznie widzą zza wszystkiego*). Pureblooda szkoda, ale uznałem, że nie potrzeba już tyle Wraightbane, kiedy nie ma ghost fleeta, mniej Baldura2, a druga lista ma same magiczne. Krueger2 to wersja, która poza kontrolą stołu i niezłym strzelaniem ma umieć się bić. Ciężko było to pogodzić ze sobą, ale ostatecznie zrezygnowałem z części supportu kosztem zmieszczenia Guardiana, który wypycha i bije. Ostatecznie zagrałem Qną raz, a Kruegerem pięć i jestem zadowolony z pairingu, bo radzi sobie równie dobrze z piechotą co ciężkimi rzeczami i nie trafiłem ani razu pary nie do przejścia, co najwyżej sam popełniłem błąd - raz z wyborem listy, a raz w samej grze.

1. Pierwsza gra z Arkiem na Legion - Twins2 i Vayl1. Ja biorę Kruegera2, on Vayl1. Myślę, że Krueger2 miał szanse na obie listy, a Una2 tylko na jedną (bałem się Twinsów). Scenariusz to Recon II
Ja wygrałem zaczynanie, przeciwnik wybrał stronę. Gra potoczyła się w taki się w taki sposób, że podszedłem poza zasięgi i jedyne co mógł zrobić Arek to wymusić Leachem ruch na Angelisa, żeby go wyrwać w zasięg BE. Zrobił to, wszarżował w BE, zboostował trafienie szarżowego armour piercingu "na wszelki wypadek" i wyrzucił 1,1,1. Tu praktycznie gra się skończyła, bo dostałem ciężką bestię za darmo (w dodatku z upkeepem na sobie przy Wyrdzie), a reszta dostała w mojej następnej turze moim FEATem Kruegera i nie miała znowu zasięgów do mnie, a musiała wejść w scenariusz, żebym nie zascore'ował 5. Skończyło się próbą CK na którą wystawiłem się przez nieznajomość ograniczeń Vayl1 (zostawiłem jedną bestię zwróconą arciem do zasłoniętego całkowicie Kruegera, który mógł TK odwrócić go), ale to zmieniło szanse z 0% na 5%, więc nie wyszło. Gra skończyła się 5:0 na scenariusz. Przeciwnik miał mega pecha, ale mimo to nie poddał się do końca i w atmosferze współpracy dokończyliśmy grę.

2. Druga gra z Shonsu na Khador - Karchev (spam clam jacków) i Vlad1 (spam Destroyerów). Sytuacja trochę list chicken, bo nie chciałem grać Qną na Vlada, a przeciwnik zapewne Vladem1 na Kruegera. Shonsu wybiera Karcheva, ja bezpiecznie Kruegera2 co nadal jest bardzo trudnym MU ze względu na scenariusz - Outlast.
Przegrałem zaczynanie i wybrałem stronę. Karchev biegł do mnie 2 tury zanim doszło do faktycznego starcia. Cały czas wrzucałem weight of stone, wypychałem jacki na ile mogłem ze stref i przewracałem co się dało, żeby wymuszać jump start. Wszystko starałem się trzymać poza zasięgami sniperów (zostawiłem Mannikiny na prawie całą grę w okolicach kill boxa). Przeciwnik w międzyczasie przesuwał attrition na swoją korzyść z tury na ture zabierając mi heavika. Niestety umiejętne zastawianie przez Shonsu i pech przy kilku slamach Wardena sprawił, że nie wbijałem CPków tak szybko jakbym chciał. Mielismy sytuację 3:0 kiedy na stole został mi już tylko BE, Megalith i Wyrd, a po drugiej stronie spadły tylko 2 jacki. Policzyłem sobie ile punktów jest w stanie wbić Shonsu przez ostatnie 2 tury przy realnym wyczyszczeniu moich modeli i zdecydowałem postawić Kruegera na fladze dla punktu ryzykując CK. Shonsu oczywiście zauważył swoją szansę i wyegzekwował ją perfekcyjnie, ale nie zauważył, że mój transfer nie miał znaczenia, bo bestie były na full furii. Podjął decyzję o ilości ataków zamiast jakości (bojąc się, że boostywany atak będzie transferowany) i nie wyrzucił 8mki cztery razy pod rząd. Uratowało mnie właściwie szczęście. Krueger w następnej turze wskoczył na flagę po przeciwnej stronie, wrzucił kamień w pustą strefę i zdobył ostatnie 2 punkty - 5:0 na scenariusz.

3. Trzecia gra z Kamo na Orboros - Una2 (lista której używałem na poprzednim Masterze) i Bradigus. Kamo wybrał Bradigusa, ja Kruegera, co jest wcześniej wspomnianym błędem przy wyborze listy. Scenariusz to Standoff.
Wygrałem rzut na zaczynanie, Kamo wybrał stronę. Zaraz po deploymencie zdałem sobie sprawę jak ciężki to będzie MU i jak trudno będzie to wszystko pozabijać. Dodatkowo, mój FEAT mało co zmienia w zasięgach. Pierwsza tura to był bieg, Kamo podszedł poza zasięgi. Druga tura to próba usunięcia shield guardów, FEAT i podsunięcie dwóch heavików na wyłowienie Guardianów (shield guard od Bradigusa). Kamo wszedł w swojej turze na mnie zostawiając 2 Wold Wighty przy Bradigusie i przeorał mi armie. Ja swoją turę zacząłem od planowania CK i po lekkim zamieszaniu przez teren przy stole udało nam się wszystko wymierzyć i uzgodnić. Ck udało się wykonać ostatnim strzałem z BE, bo gdyby nie wyszedł to zostałaby mi tylko jedna sprayka, ale jej zasięg był dyskusyjny. Gra o włos w której popełniliśmy trochę błędów i wspomniany wcześniej teren skutecznie wyprowadził mnie z równowagi czego żałuję. Cieszę się natomiast, że po błędzie z wyborem listy udało mi się wymyślić i skutecznie wyegzekwować plan awaryjny - obejrzałem ten mecz później na video i podczas próby Ck odnalazłem tylko jeden błąd (powinienem zboostować trafienie spraya zamiast trzymać furię na obrażenia, bo trafiałem na 6, a raniłem na 5 przy jednej kratce na Bradigusie) co przy kondycji nerwowej do jakiej się doprowadziłem było nie najgorsze. Wygrana na CK.

4. Czwarta gra z Tutajcem na PoM - H.Reclaimer i Amon. Ja wybrałem Kruegera ponieważ miał szansę na obie listy, szczególnie przy ustawieniu terenu jakie mieliśmy na stole. Tutajec zdecydował się na Amona. Scenariusz to Breakdown.
Tutaj wygrał rzut na zaczynanie (po kilku przerzutach), więc wybrałem sobie stronę. Tutaj pobiegł bardzo daleko w pierwszej turze po drodze wyłączając mi kamienie jackiem, którego zasięgu nie znałem. Widząc w jakiej sytuacji mnie to stawia zdecydowałem się postrzelać i użyć FEAT w pierwszej turze co pozwoliło mi wejść w scenariusz bezpieczny od zasięgów. Tutaj podszedł znowu bez wyraźnego naporu co pozwoliło mi znowu zmiękczyć jego jacki i przy szcześliwych rzutach na kolumny wyłączyć bardzo wiele apektów zamieniając ich w kaleków. Trzecia tura rozpoczęła swing dla Amona w której zaczął dominować moją lewą stronę zmieniając oś gry na poziomą. Ja orientując się co się wyprawia zacząłem dbać o moją prawą stronę, którą udało mi się punktować turę po pierwszym punkcie w lewej Tutaja. Do ostatniej tury Tomek blokował mi wejście do jego strefy poświęcając całkowicie swoje siły co doprowadziło ostatecznie do sytuacji w której po kalkulacjach względem 7tury mógł albo sprzedać bułę Kruegerowi, albo doprowadzić do remisu w punktach i zostawić los w ręce tie breakerów na które wyraźnie prowadziłem. Tomek zdecydował się uderzyć Kruegera i gra skończyła się dzięki temu 6:4 na scenariusz. Niewątpliwie bardzo pomógł mi w tej grze impass na środku o czym przed grą i po grze sobie wspomnieliśmy, pomogły mi również rzuty na kolumny, które przeszkadzały w planowaniu, egzekwowaniu i grze na czas przeciwnikowi (który nie miał znaczenia ostatecznie przez problemy techniczne).

5. Piąta gra z Hasherem na Grymkiny - The Dreamer i Heretic. Ja wybrałem Unę, bo mamy już to z Tomkiem dobrze ograne, a w dodatku nie chciałem się lockować na ewentualny finał. Hasher wybrał Dreamerkę licząc, że będąc do tyłu z MU może chociaż wejdą mu jakieś shenanigany i uda mi się to wyciągnąć. Scenariusz Spread the Net.
Wygrałem rzut na zaczynanie i wybiegłem tak daleko i tak szeroko jak tylko mogłem. Tomek został poza moimi zasięgami. Drugą turą podszedłem jeszcze bardziej poświęcając gryfa lub dwa ale zamykając przeciwnika w rogu, daleko od jego strefy. Hasher koncentrując się na bezpieczeństwie castera, heavików i wymianach nie obronił skutecznie punktowania i w następnej turze punktuję scenariusz 6:1. Trudno coś powiedzieć o tej grze - grałem z Tomkiem wielokrotnie i był to niestety najgorszy dla niego setup pod względem MU/scenariusz, a teren mu życia nie ułatwił (murek, który zazwyczaj dużo zmienia był zbyt daleko pola walki żeby mieć znaczenie).

6. Szósta gra z Krawatem na Cryx - Skarre1 i Denny1. Ja wybrałem Kruegera2, bo przy scenariuszu jaki graliśmy Una nie ma szans jeśli przegra rzut na zaczynanie - i choć mam +1 nie chciałem kusić losu. Krawat bez zaskoczenia wybiera Skarre1. Scenariusz The Pit II.
Wygrałem rzut na zaczynanie i je wybrałem. Pobiegłem wszystkim do przodu poza zasięgi stalkerów i zostawiłem delikatną przerwę, żeby więcej rzeczy wciągnąć w zasięg FEATa. Krawat pobiegł do przodu przy okazji wstawiając Stalkera przy moim objective widząc, że nie mam jak bronić tej strefy i zabierając mi w ten sposób 2 punkty później. Ja zdecydowałem się koncentrować na lewej stronie, wrzuciłem tam Rebuke na Bane'ów, zostawiłem BE, jego BE wysunąłem poza zasięgi i odwróciłem i zaFEATowałem. Trochę powaliłem kolejność aktywacji, ale plan był taki, żeby wybawić Stalkery z lewej strony, żeby później ubić je i Bane'ów którzy wejdą - dałoby mi to punkt, dostęp do objective i ewentualny threat w środku. Niestety Battle Engine Krawata dostał się do mojego, rozszarpując go, Stalkery zabiły mi Wardena z lewej strony, a prawa została kompletnie zdominowana zabierając mi objective i Guardiana. W tym momencie poddałem grę, skonsultowałem jeszcze swoje szanse z Krawatem i potwierdził, że nie widzi dla mnie nadziei - poszedłem na niemożliwe CK kalkulując je bez FEATa, dużo osób zebrało się przy stole i kompletnie wszystko poszło nie tak jak miało przy i tak niemożliwym do osiągnięcia rezultacie (musiałem kulać praktycznie same 6 na dmg). Nie udało się, dostałem w ciry straszliwie, a Krawat wygrał turniej - przegrana na wszystko (caster był bez transferów pod przeciwnikiem, scenariusz był pusty, czas się kończył :D). Po grze wyszło zamieszanie z Krawatowym bumpnięciem BE w zasięg i nie wchodząc niepotrzebnie w szczegóły jedyne czego żałuje to, że nie zobaczyłem jakby ta gra się potoczyła gdyby wszystko poszło zgodnie z planem. Lekcje jaką wyciągnąłem to maksymalna deklaratywność przy stole i podkreślanie zamiarów na których nam należy. Mimo wszystko po analizie video popełniłem za dużo błędów i bez wątpienia nie zaprezentowałem godnego finału performance, więc nie przeżywam ;)

Gratuluje Krawatowi zwycięstwa, Tutajcowi drugiego miejsca (śmieszna sytuacja, ale ja gorszy sos zrobiłem) no i ja uplasowałem się na trzecim miejscu wracając do domu z brązową statuetką (tak, wiem jak to brzmi :mrgreen: )
Ostatnio edytowano środa, 21 lutego 2018, 21:14 przez Musza, łącznie edytowano 2 razy
<<

Tutajec

Avatar użytkownika

Posty: 2973

Dołączył(a): wtorek, 26 lutego 2013, 03:18

Frakcja: Protectorate of Menoth

Post środa, 21 lutego 2018, 14:09

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Ta buła w Krugera była nie legalna, ta gre musiałeś wygrać bo tamten Dervish nie miał Movmentu.
<<

Musza

Avatar użytkownika

Posty: 822

Dołączył(a): sobota, 4 lutego 2017, 19:48

Frakcja: Cricle Orboros

Post czwartek, 31 maja 2018, 18:03

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Bawimy się z Hasherem w figurki i jutuby:
https://youtu.be/ntvP7IEqqBk
<<

Dziekan

Avatar użytkownika

Posty: 4305

Dołączył(a): czwartek, 8 sierpnia 2013, 11:58

Lokalizacja: Warszawa / Pruszków

Frakcja: Protectorate of Menoth

Post czwartek, 31 maja 2018, 18:50

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Bardzo dobrze się to ogląda.
Fajnie pokazane listy na początku, dobry dźwięk/komantarz i co najważniejsze nie trwa to 16 godzin.
Czekam na więcej ;) !
Obrazek
<<

Cyel

Avatar użytkownika

Posty: 856

Dołączył(a): sobota, 1 marca 2014, 20:46

Frakcja: -

Post sobota, 16 czerwca 2018, 11:43

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Zgoda! Wygląda (i brzmi) bardzo solidnie :)

Jedyne co bym zasugerował, to może wypróbowanie większego zbliżenia na stół - kamera niepotrzebnie obejmuje bardzo duży obszar poza faktycznym polem gry a same figurki są z tej odległości tak małe, że dość nierozpoznawalne.
<<

Musza

Avatar użytkownika

Posty: 822

Dołączył(a): sobota, 4 lutego 2017, 19:48

Frakcja: Cricle Orboros

Post sobota, 16 czerwca 2018, 16:15

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Cyel napisał(a):Zgoda! Wygląda (i brzmi) bardzo solidnie :)

Jedyne co bym zasugerował, to może wypróbowanie większego zbliżenia na stół - kamera niepotrzebnie obejmuje bardzo duży obszar poza faktycznym polem gry a same figurki są z tej odległości tak małe, że dość nierozpoznawalne.


właśnie chcialbym, ale wtedy cierpi albo zegar albo dice traye albo musielibyśmy trochę stołu odjąć, więc cierpi gra.
<<

Encaitar

Avatar użytkownika

Posty: 2039

Dołączył(a): piątek, 22 lutego 2013, 12:50

Lokalizacja: Kraków

Frakcja: Protectorate of Menoth

Post sobota, 16 czerwca 2018, 19:18

Re: ROAD TO WC 2420 - Musza

Dajcie traye i zegar na jedną stronę i będzie elegancko. Ogólnie taki format jest naprawdę dobry chociaż ja czasem i nieprzyśpieszone włączę w tle jak coś robię.
Poprzednia strona

Powrót do Raporty z gier

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość