FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj

Road to War - PeterO

<<

Kat

Avatar użytkownika

Posty: 7460

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 02:56

Lokalizacja: D-ca

Post poniedziałek, 20 listopada 2017, 00:05

Re: Road to War - PeterO

od graczy cygnaru tylko gracze rosu klękają częściej... ;)
Witamy na forum warmachiny
Gift napisał(a):mamy wojowników walczących po stronie dobra, światła i prawa, występujących przeciwko złu i plugastwu, którzy pilnują aby swięty ogień flejmu nie zgasł :D
<<

Gift

Avatar użytkownika

MultiTroll

Posty: 7204

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 08:01

Frakcja: Skorne

Post poniedziałek, 20 listopada 2017, 08:34

Re: Road to War - PeterO

Kat napisał(a):od graczy cygnaru tylko gracze rosu klękają częściej... ;)

:D Pomek slyszales?
QcDWG napisał(a):Cale mk3 jest jedna wielka dobra decyzja. Plus praktycznie kazda errata? A sr17 juz wyglada duzo lepiej niz na poczatku...

Obulus, Mortician’s Guild napisał(a):Farming is a senseless pursuit. You sow what you may reap, then you reap what you may sow. Senseless.

yaro napisał(a):To po co gracie? By narzekac?
<<

Hakakken

Avatar użytkownika

Posty: 214

Dołączył(a): środa, 29 czerwca 2016, 19:27

Frakcja: Cygnar

Post poniedziałek, 20 listopada 2017, 11:47

Re: Road to War - PeterO

Jeszcze raz Gratz Piotr.
Z tym klękaniem to bym nie przesadzał:) W dzisiejszych czasach przezorny człowiek przyklęka wiążąc buta, lub robi to tyłem do ściany. :P
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post wtorek, 21 listopada 2017, 15:43

Re: Road to War - PeterO

List przeciwników niestety nie mam, więc będę je spisywał głównie ze zdjęć. Nie w każdej grze udawało mi się robić zdjęcia co rundę, a czasami się po prostu nie zapisywały :(

Moje listy:

[Theme] Storm Division

(Stryker 2) Lord Commander Stryker [+28]
- Ironclad [12]
- Ol' Rowdy [18]
- Squire [0(5)]
Journeyman Warcaster [0(4)]
- Charger [9]
Rhupert Carvolo, Piper of Ord [4]
Savio Montero Acosta [0(6)]
Stormblade Captain [5]
Storm Lances (max) [20]
Storm Lances (max) [20]
Stormblade Infantry [10]
- Stormblade Infantry Officer & Standard [5]


[Theme] Gravediggers

(Haley 3) Major Prime Victoria Haley [+25]
- Grenadier [9]
- Grenadier [9]
- Thorn [13]
Captain Maxwell Finn [0(6)]
Commander Anson Hitch [4]
Gorman di Wulfe, Rogue Alchemist [4]
Trench Buster [0(5)]
Trench Buster [5]
Trencher Warcaster Lieutenant [4]
- Charger [9]
- Charger [9]
Trencher Infantry (min) [10]
- Trencher Infantry Rifle Grenadier (1) [2]
Trencher Long Gunners (max) [18]
- Trencher Long Gunner Officer [4]


(Brisbane 1) Major Markus "Siege" Brisbane [+28]
- Charger [9]
- Charger [9]
- Triumph [18]
- Squire [5]
Gun Mage Captain Adept [5]
Patrol Dog [2]
Rhupert Carvolo, Piper of Ord [4]
Rangers [9]
Storm Lances (min) [12]
Storm Lances (min) [12]
Tempest Blazers (max) [18]




Bitwa 1.

Przeciwnik miał 2 razy Black Industries (Scaverous i Gaspy3) oraz Denny1 na Satyxiach. Nie mogłem wybrać czarnego (ze względu właśnie na 2 x BI). Nie chciałem też rzucać Strykera2 wprost w objęcia Denny1, dlatego wybrałem H3. Gracz Cryxu postawił na Gaspiego3 i zaczęliśmy przygotowania. Podoba mi się kombinacja BIoraz field marshala Gaspiego3 – Unyelding.

Cryx Army - 74 / 75 points
[Theme] Black Industries

(Asphyxious 3) Asphyxious the Hellbringer [+24]
- Cankerworm [9]
- Deathjack [23]
- Leviathan [16]
- Nightwretch [0(7)]
- Reaper [13]
- Ripjaw [0(7)]
- Ripjaw [0(7)]
- Seether [13]
- Slayer [10]
- Slayer [10]
Warwitch Siren [4]


Scenariusz: The Pit II

Wygrałem rzut na rozpoczęcie i postanowiłem zacząć.

Runda 1
Wszystko elegancko do przodu tak, żeby Arc Nody z mobility nie mogły wbiec w mój Cloud Wall już w pierwszej rundzie.
Obrazek
Przeciwnik mocno do przodu i posłał Death Jacka, żeby mi poprzeszkadzał.

Runda 2
Death Jacka +4 do ARM przeciwko strzelaniu nie uratowało, Trencher Bustery i Finn go dokończyły. Pierwszy Slayer mocno zraniony i zdisruptowany, do tego jeden Arc Node mniej. Jacki na lewej flance też coś oberwały. Od tego momentu z niewiadomych przyczyn zdjęcia się nie zapisały :(
Obrazek

Przeciwnik w swojej turze obiegał mnie arc nodem, odpalił feata zza domku i coś tam próbował zabić, ale bez większych efektów. Mój obj również przeżył.

Runda 3
W swojej turze zniszczyłem kolejnego arc noda, kontestowałem wszystkie strefy, zdjąłem ze stołu kolejne jacki (z tego co pamiętam Canker, slayer i jeszcze jeden ciężki war jack). Na scenariusz… 2-1?

Mój przeciwnik nie zauważył szansy na CK, mając sporo foc po swojej turze feata mógł podejść swoim Jackiem i próbować przewrócić rzutem moją H3, podejść kurczakiem bliżej H3, a Gaspim ruszyć się tak, żeby objąć go swoją ctrl i puścić parę spelli. Całe szczęście nie zauważył lub nie zdecydował się na zagranie va banque i próbował zwycięstwa na scenariusz. Niestety sam Gaspy nie mógł wyczyścić 2 stref i zabić obj. Zdobył może 1 punkt.

Runda 4
W swojej turze przewróciłem Thornem castera przeciwnika i zabiłem go strzelaniem.


Wnioski po grze: Muszę bardziej pilnować H3, powinienem był przede wszystkim pozbyć się wszystkich Arc Nodów, bo to one najbardziej mi zagrażały.


Bitwa 2.

Trafiłem na Sangę i jeden z 7 Cygnarów na turnieju. Sanga miał Strykera1 z kolosem, Be, kawą itp. Do tego Caine1 na SotT i coś jeszcze, ale teraz zupełnie nie mogę sobie przypomnieć co. Ja wybrałem H3, Sanga Strykera1 na SD.

Cygnar Army - 75 / 75 points
[Theme] Storm Division

(Stryker 1) Commander Coleman Stryker [+30]
- Hurricane [39]
- Reinholdt, Gobber Speculator [4]
Captain Arlan Strangewayes [4]
Journeyman Warcaster [4]
- Firefly [8]
Stormsmith Stormcaller (3) [0(5)]
Stormsmith Stormcaller (3) [0(5)]
Storm Lances (max) [20]
Stormsmith Storm Tower [4]
Stormsmith Storm Tower [4]
Storm Strider [18]


Scenariusz: Spread the Net

Wygrałem rzut i wybrałem zaczynanie.

Runda 1
Ja do przodu i elegancki Cloud Wall. Thorn obiega z lewej strony za lasem.

Sanga buffy na modele i do przodu. Zdecydował się na odpalenie feata już w pierwszej turze, bo obawiał się, że ściągnę mu całą kawalerię i BE.

Obrazek

Runda 2
W swojej turze przez feat Strykera niewiele mogłem zrobić. Zdjąłem AS z kawalerii i zabiłem jednego. Wbiłem w BE z 8 dmg. Podszedłem na tyle blisko, żeby być kilkoma jackami w strefach. Ustawiłem Trencherów tak, żeby odbijane leapy zabiły ich jak najmniej.

Obrazek

Od leapów ginie tylko 2 trencherów i 1 TLG. Sanga kontestuje moją strefę i zdobywa punkt na fladze.

Runda 3
Zabijam BE, 3 Lance, kilku stormsmithów. Szarżujący Grenadier niestety nie zabija ostatniej Lancy… ale przynajmniej kontestuje strefę przeciwnika ;) Do nabijania punktów wysłałem Gormana licząc na to, że jego wysoki def ochroni go przed stormsmithami, a stealth przed Huraganem. Za nim stał Buster, żeby shield guardować strzały i kontestować flagę w razie śmierci Gormana. Na razie jeszcze nie kontestuje flagi przeciwnika. Zdobywam punkty na fladze i strefie.

Obrazek
Zdjęcie zrobione w trakcie tury Sangi.

Huragan zabija Grenadiera. Buster shield guarduje jeden strzał, ale Sanga zabija Gormana szarżą ostatniej Lancy, która przeżyła :P Biegnie FF i odbija od niego leapy. Zdobywa punkt w swojej strefie i na swojej fladze.

Runda 4
4 salwy po 5 TLG zabijają FF. Dobijam ostatnią Lance, ściągam AS z Huragana, ale niestety nie udaje mi się zabić juniora obrażeniami z Repudiate (wcześniej na d3 rzuciłem tylko 1 obrażenie). Kontestuje strefę i flagę przeciwnika (przy której nie ma modelu który mógłby scorować), zdobywam punkty na swojej strefie i fladze.

Obrazek

Sanga próbuje zabić Bustera, ale ten przeżywa solidny ostrzał.

Runda 5
Od teraz była to już w zasadzie formalność, nie mogłem jedynie pozwolić sobie zabić H3 i przegrać na czas. Koniec końców wygrywam 11:6 zdobywając punkty na swojej strefie, strefie i fladze Sangi.

Obrazek

Obrazek

Wnioski: W takim MU jeśli tylko uda mi się utrzymać przy życiu odpowiednio długo trencherów nie powinienem przegrać. Muszę bardziej pilnować zegara, bo zostały mi tylko 3 min (ale przeciwnik już tak naprawdę nie miał czym punktować, więc nie potrzebowałbym dużo więcej czasu, żeby wygrać w następnej turze).



Bitwa 3.

Trafiłem na gracza Legionu o ksywce Chan. Vayl2, Rhyas i Lilo3.

Wybieram Strykera2 obawiając się assassynacji Lilo3, przeciwnik wybiera Lilo3.

(Lylyth 3) Lylyth, Reckoning of Everblight [+29]
- Naga Nightlurker [8]
- Nephilim Bolt Thrower [11]
- Nephilim Bolt Thrower [11]
- Seraph [14]
- Typhon [24]
- Succubus [4]
Annyssa Ryvaal [8]
Blighted Nyss Shepherd [1]
Blighted Nyss Shepherd [1]
Blighted Nyss Shepherd [1]
Strider Deathstalker [4]
Strider Deathstalker [4]
Strider Scouts [9]
- Strider Scout Officer & Musician [4]


Scenariusz: Outlast

Obrazek

Runda 1
Wygrywam rzut i wybieram zaczynanie. Biegnę wszystkim poza większość zasięgów. Pilnuję, żeby Deathstalkerki nie miały zasięgu do SB.

Obrazek

Chan zabija Lilo3 dwóch kawalerzystów i uważa na zasięgi moich szarż.

Obrazek

Runda 2
Wybieram opcję „z buta wjeżdżam” i lecę kawalerią do przodu, trzymając SB i jacki w razie czego w odwodzie. Rzucam Positive Charge na Ironclada po prawej stronie i odpalam feata. AS niepotrzebnie na Strykera bo kiszę aż 5 foc, stoję na górce B2B z Ol’Rowdym. Na strzelanie mam 20 def. Zabijam z szarż kilku striderów, naga obrywa z leapa z 6dmg. Z feata podchodzę najpierw Ironcladem, później kawaleria kończy Nagę i Deathstalkerki. Zdobywam 1p na swojej fladze.

Obrazek

Chan zabija mi 7 kawalerzystów i połowę SB, ale nie udaje mu się zdobyć żadnego punktu. Kontestuje obie strefy i obie flagi.

Runda 3
Postanowiłem zagrać na scenariusz i zdobyć 4p. Ktoś zabija pasterke w strefie, Ironclad trample i zabija stridera, Acosta ubija kolejnego. Rowdy biegnie do strefy. Stryker velocity, szarża do strefy na Anyssę, positive charge na Rowdiego, Overpower z 2d6, żeby mieć pewność, że zabiję tego solosa :P Kawalerzysta assault w Stridera i zabija go strzałem (6,6 na trafienie xd). Zdobywam 4p.

Obrazek
Na zdjęciu w 4” od flagi są modele. Chan pokazywał gdzie powinny być.

Wnioski: Zagrałem trochę zbyt asekuracyjnie w drugiej rundzie, co kosztowało mnie utratę sporej ilości kawalerii. Następnym razem muszę to lepiej przemyśleć :P

Bitwa 4

W grze o zwycięstwo zostało tylko 3 graczy. 2 Coce (Adrian i Butier) i ja. Nadzieje większości graczy szybko zostały rozwiane, bo sparowany w dół Butier wygrał swoja bitwę w 10 minut :P

Mi przypadło zagrać z Adrianem, który miał Lucanta, Matkę oraz Aurorę. Wszystkie 3 w ADR… Lucant oraz Aurora na bardzo podobnych piechotnych ropiskach, Matka na kolosie i jackach.

Wybrałem Strykera2 jako odpowiedź na dużą ilość shield gardów oraz ewentualnie na dużą ilość wysoko armowej piechoty u Lucanta. Adrian wybiera Lucanta i jedziemy.

[Theme] Clockwork Legions

(Lucant 1) Father Lucant, Divinity Architect [+28]
- Conservator [12]
- Conservator [12]
- Corollary [6]
Enigma Foundry [0(4)]
Enigma Foundry [0(4)]
Enigma Foundry [0(4)]
Enigma Foundry [4]
Obstructors (max) [11]
Obstructors (max) [11]
Obstructors (max) [11]
Reciprocators (max) [18]
Reciprocators (max) [18]


Dużo modeli.

Scenariusz: Recon II

Niestety przegrałem rzut na zaczynanie, ale przynajmniej miałem nieco lepszą stronę, gdzie łatwiej mogłem rozjechać się kawalerią.

Runda 1
Coc leci do przodu.

Ironclad i Rowdy na styk w strefach, kawaleria z tyłu czeka na kontratak. SB środkiem. Zapomniałem o Vengence na ciężkiej piechocie i nie zabijając żadnego daję im dodatkowe 3” threata.

Runda 2
Adrian urywa obie ręce Chargerowi i zalewa stół piechotą i odpala feata.

Obrazek

W mojej turze odpalam feata, Positive Charge na Ol’ Rowdiego i na Chargera. Zdejmuję ze stołu kilka garści Obstructorów, jeden cały oddział Reciprocatorów i 3 z drugiego oddziału i udaje mi się oczyścić strefę i flagę, przez co wychodzę na prowadzenie na scenariusz 2:0.

Runda 3
9 lekkich piechociarzy i 1 ciężki wraca do gry. Troszkę za blisko poustawiałem z feata lance (bardzo chcąc dobić ostatniego ciężkiego piechociarza), przez co jednym jackiem Adrian ściąga mi aż 4.SB z iron zealem udało się przeżyć całkiem sporo, co bardzo mnie cieszy. Rowdy z kontrszarży zabił jakiegoś ludka i przybliżył się do jacka przeciwnika, tak by w następnej turze go zezłomować. 2:1 na scenariusz.

Obrazek

W swojej turze rzucam positive charge na Chargera i Ol’Rowdiego. Ironclad + SB Capitan i Rowdy złomują po jednym jacku. SB ściągają ze stołu ciężką piechotę. Zdobywam punkt na swojej fladze i jest 3:1.

Runda 4
Adrian się skusił, żeby zabić Ironclada i posłał samego Lucanta do walki. Został na 3 foc. Część armii wróciła do gry, coś tam pozabijał. 3:2

Widzę świetną okazję na zakończenie tej gry. Charger robi miejsce, Stryker ładuje 3d6 do siły (tylko +8) i oczywiście wbija sobie aż 14dmg…1 foc na velocity i szarża na Lucanta mając 6foc na sobie. Oczywiście 3,2,1 na trafienie… poprawiam z boostami do trafienia, ale skubany przeżywa na 4dmg i 1foc. SB podchodzą i zostawiają go na 1dmg boxie… w akcie desperacji rzucam AS na Strykera i się zaczynam modlić. Niestety Rowdy był za daleko, żeby dać Strykerowi +2def. Dopiero w tym momencie przypominam sobie, że jeden SB mógł jeszcze zaatakować (na zegarze została mi minuta, co pewnie miało wpływ na moje zapominalstwo ;/ ).

Obrazek

Runda 5

Adrian ma 23 minuty na to, żeby ochłonąć, zmienić pampersa :D i zasadzić mi CK. Pierwotny plan zakładał przewrócenie Strykera headbuttem z Corollariego, ale Stryker z free strikie’a go zdisruptował i przyłożył tak, że jednym ciosem ściągnął ze stołu… no dzięki ziomek…zajebiście, że teraz :P
Piechociarze nie trafiają Strykera i wszystko w rękach Lucka, ale ierwszy trafiony cios i było po zabawie :P

Wnioski: 87% szans na zabicie go samym Strykerem. Uprzednie rzucenie Positive Charge zwiększyłoby szanse do 95… SB mogliby mu później lepiej poprawić.
Kurczę, ale jak już 88% nie wychodzi to i 99 by mogło nie wyjść. Tak miało być :P bardzo przyjemna gra, pełna emocji. Grupka wokół stołu nie mogła uwierzyć co tam się działo. Najpierw Lucant ledwo przeżywa, później niewiele by brakowało i Stryker mógłby przeżyć. Po grze dorzuciłem atak z tego jednego SB i co? Trafił, ale na -2 rzuciłem 1,1 na dmg. Bóg tak chciał xd



Bitwa 5

Przy wieczornym piwku okazało się, że przeciwnik, którego wylosowałem nie może przyjść, bo się rozchorował. Zamienili więc paringi, żebym mógł jednak następnego dnia zagrać. Rano się okazało, że zamienili jeszcze raz, bo sparowali mnie w dół do przeciwnika, który już 3 razy grał z Cygnarem i nie chcieli mu psuć humoru :D przypadł mi zatem gracz, który co przerwę palił blancika i grał druidami ;)

W rozpiskach miał Baldura2, Bradigusa i Wurmwooda. Ja zdecydowałem się na H3, a Jesus Maria (tak, tak) na Bradigusa.

[Theme] The Bones of Orboros

(Thorle 1) Bradigus Thorle the Runecarver [+27]
- Woldwarden [14]
- Woldwarden [14]
- Woldwarden [14]
- Woldwarden [14]
- Woldwatcher [8]
- Woldwatcher [8]
- Woldwatcher [8]
- Woldwyrd [9]
Blackclad Stoneshaper [0(3)]
Blackclad Stoneshaper [0(3)]
Blackclad Stoneshaper [0(3)]
Sentry Stone & Mannikins [5]
Sentry Stone & Mannikins [5]
Shifting Stones [3]



Scenariusz: Standoff

Z całej bitwy zachowały się tylko 2 zdjęcia ;/ ale postaram się jak najlepiej oddać słowami przebieg tej gry ;)

Wygrałem rzut i postanowiłem być drugi.

Runda 1

Jesus do przodu.

Ja też. Chcąc zabić Wold watchera zostałem na 1 foc tylko i nie starczyło mi już na +2 do def. Wold watcher przeżył na 5hp. Busterami i chmurkami z Gormana i Finna (wałek, nieumyślny, ale miałem jeszcze 1 trenchera w razie czego :P ) zastawiłem H3. TLG go to ground w obawie przed Riftami z Woldwardenów. Chmurki z trencherów w taki sposób, żeby za dużo modeli nawet z featem do mnie nie doszło.

Obrazek

Runda 2
Jesus Maria postanowił odpalić feata i zrobić mi wjazd za chmurki. Zaczął od 3 wold watcherów. Jeden próbował rzucić Chargerem w małą Haley, ale była incorpem (zresztą nie trafił i Charger spadł obok). Kolejnymi 2 watcherami zdjęły tylko połowę jednego Grenadiera. W tym momencie chyba jednak zmienił plany i woldwardeny postawiły lasy i z feata się cofnęły.

Pojawił się pomysł na CK… ale dość ryzykowny. Bradigus stał bez furii za lasem. Thorn mógł pobiec i z repo od czaru ruszyć się do lasu w 5” od Bradigusa (miał na sobie Mystic Wards). Przypomniałem sobie o tym, że Thorn może ruszyć się tylko kiedy czaruje przez niego duża Haleyka. Miałbym wtedy jeden Chain Blast na -4 na 4d6 i drugi Chain Blast 2d6 do trafienia i 3d6 do ranienia. Najpierw musiałem aktywować pozostałą część armii, żeby Thorn mógł przejść.

Na całe szczęście zacząłem od zabicia woldwatchera, który dał 2 furie bradigusowi :D CK mogło bardzo nie wyjść kosztując mnie może nawet całą grę, a dzięki temu już nie próbowałem. W mojej turze nie udało mi się zabić obu sentry stonów. Kontestowałem oba kółka, zdobyłem punkty w swojej strefie i pozbyłem się 3 wold watcherów.

Runda 3

Jesus Maria posłał do pozbycia się 2 trencherów w strefie najpierw Manekiny, na próżno. Później woldwardena, ale temu nie udało się zabić żadnego trenchera w strefie :P koniecznie chcąc zdobyć kolejny punkt teleportował woldwardena i dobił ich drugim Riftem. Jeden Woldwarden zasłonił Bradigusa, a kolejny wpadł w moją armię. Wyrd spudłował Thorna, ten się cofnął poza 10” i nie było więcej strzelania.

W swojej turze zastrzeliłem Wyrda, zabiłem 2 wardeny i sentry stona, zdobywając punkty na scenariusz.

Runda 4

Jesus Maria wepchnął ostatniego wardena do mojej strefy i coś tam próbował jeszcze zabić, żeby nabić punkty na scenariusz.

W swojej turze zabijam na luzie wardena, obj Thornem i kończne swoja turę. Na scenariusz 5:5.

Runda 5

Jesusowi kończy się czas, mi zostaje koło 3,5min.


Wnioski: w tej grze poza zabiciem H3 przeciwnik nie miał za bardzo co ze mną zrobić. Wysoki def nie pozwalał mu nawet nabić synergii. Całą grę starałem się pilnować, żeby nie miał możliwości mi jej zabić i nie przegrać na czas.




Kończę turniej bardzo zadowolony z wynikiem 4:1. Sos i Cpki plasują mnie na trzecim miejscu :D
Świetny turniej, dobra miejscówka i bardzo sympatyczni ludzie! Polecam bardzo mocno turnieje w Hiszpanii ;)

Obrazek
Obrazek

Klasyfikacja wyglądała następująco:

Obrazek
Ostatnio edytowano wtorek, 21 listopada 2017, 21:37 przez PeterO, łącznie edytowano 2 razy
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post wtorek, 21 listopada 2017, 15:59

Re: Road to War - PeterO

Wiem, że jest problem ze zdjęciami. Po powrocie do domu ogarnę te, które nie chcą się wczytać ; )
<<

Ven

Avatar użytkownika

Posty: 1017

Dołączył(a): wtorek, 4 czerwca 2013, 10:03

Frakcja: Protectorate of Menoth

Post wtorek, 21 listopada 2017, 17:08

Re: Road to War - PeterO

Graty :) - spoko raporty i gry :)
ObrazekObrazek
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post środa, 21 lutego 2018, 00:01

Re: Road to War - PeterO

Mam chwilę (wszystko lepsze od pisania mgr), więc opiszę pokrótce moje bitwy ;)

Na sam turniej jechałem bez większych nadziei na dobry wynik i do samego turnieju nie miałem ochoty nawet grać :P wszystko się zmieniło jak zobaczyłem wasze pyski (plus tutajca i melfista w drodze na turniej) :D od razu człowiekowi chce się grać!

Na turniej wziąłem sprawdzonego w bojach S2 i którąś z kolei wersje H3, ta nie była jeszcze grana.


Bitwa 1

Trafiłem na Yaro, wziąłem pewniejszą H3 i otrzymałem na twarz krasnale. Scenariusz Recon 2?

Długie niegranie doprowadziło do błędu, który uważam przegrał mi grę. Pomyłka przy ustawianiu chmurek i 2 naładowane fociem Grenadiery nie miały zasięgu do kolosa... w wyniku czego na kolosa potrzebowałem 2 kolejnych tur, zamiast zamknąć sprawę w następnej turze (lub kolejnej przy wykorzystaniu zdecydowanie mniejszych nakładów). Kolejnym błędem było zdobywanie flagi Finnem, a nie mało potrzebnym w tej grze Hitchem. Sprowadziło się to ostatecznie do niewystarczającej ilości ataków potrzebnych do zabijania wracających krasnali (nie mówiąc o BE). Przez to wszystko nie zdobyłem wystarczającej powierzchni na stole i przegrałem na scenariusz. Szkoda, bo to nie jest trudny scenariusz dla H3, ale miałem problem z przebiciem się przez 20 krasnali i przyblokowanie flagi przeciwnika. Fajnie było znowu z Tobą Yaro zagrać. Za każdym razem jest super i czegoś się uczę ;)

Przegrana

Bitwa 2

W rundzie drugiej trafiłem na Arka i jego ekipę smoków. Nie ukrywam, ucieszyłem się, że nie było wśród warlocków Fyanny :P

S2 na bliźniaczki. Scenariusz 2 kółka, 2 flagi.

Ruszyłem do przodu dość symetrycznie, lance po bokach, a reszta środkiem. Arek większą częścią ruszył w stronę lewej strefy. Postanowiłem przehandlować Lance i Ironclada za tron. Punktowo kiepska wymiana, ale mając w odwodzie Rowdiego i SB liczyłem, że długofalowo mi się to opłaci. Udało się bez odpalania feata i lance z positive chargem pozbyły się klocka. W lewej strefie zrobił się niezły kocioł, po prawej robiło się coraz luźniej. Wkrótce Arkowi zaczęło brakować ataków, mi pomagał mój feat. Raz niepotrzebnie zostałem kawalerią w strefie, gdyż w trakcie tury pozmieniały się plany i Strykerem wszedłem do prawego kółka. Koniec końców wygrana na scenariusz, zdaje się 7-2. Ciesze się, bo gra była bardzo ciekawa. Z Arkiem tak jest zawsze ;)

Wygrana

Bitwa 3

Trafiłem na bardzo miłego Czecha, Oldę i jego Cryx na jackach. S2 na Mortenebrę. Scenariusz 2 kółka, 2 prostokąty.

Podbiegłem do przodu nie mogąc za bardzo uniknąć tego, że we mnie wleci jackami, mogłem natomiast spokojnie uniknąć straty jacka. Do mojej armii podskoczyły 2 stalkery. Zorientowawszy się co się szykuje, skontrszarżowałem Rowdym w taki sposób, żeby nie mógł przyciągnąć go Reaperem. Deathjack zjadł Ironclada po ruchu z Overruna. Oldřich nie spodziewał się, że same lance (4) z positive charge wystarczą, żeby zniszczyć DJ'a. Po bitwie okazało się, że źle zrozumiał działanie Positive Charge, myślał że działa wyłącznie na jacki. Po stracie 2 stalkerów i DJa pokusił się na mało prawdopodobną assassynację stawiając wszystko na jedną kartę. z overruna elegancko przeleciał nad domkiem i dostawił się do Strykera, ale DEF 16, ARM 16 i 1 foc wystarczył w zupełności. Charger 2 strzałami położył Mortenebrę, zadając 24dmg...

Wygrana

Bitwa 4

Kevin i trolle ;)

Zanosiło się na grę z tych "ciekawych" - cloud wall vs cloud wall (polecam każdemu koneserowi ustawiania chmurek :P). Nic nie wskazywało na to, co miało nastąpić :D
Scenariusz 2 kółka i prostokąt.

Powoli do siebie się zbliżaliśmy. Powoli. Baaardzo powoli...
Zauważywszy okazję na zranienie/ewentualne zabicie kilku modeli, postanowiłem ją wykorzystać. Trzy bizony jak byk (hehe) stoją w szczerym polu i nic nie broni mi do nich strzelać. Naładowałem 2 grenadiery focusem do pełna i wcieliłem "plan" w życie. Kevin zażartował wyzywająco: to co? Jeden grenadier - 3 bizony? :D Jak rzekł, tak się stało. Trzy strzały grenadiera i kilka niedowierzających spojrzeń Kevina później 3 bizony leżały martwe poza stołem.
W następnej turze Championy ruszyły do przodu i związały mnie walką, dodatkowo raniąc jacka. Kolgrima featując zabrała mi możliwość strzelania. W mojej turze, jak przystało na prawdziwych okopowców, ruszyłem do walki wręcz. Trochę się śmiejąc, trochę nie dowierzając, pozbyłem się 8 z 10 championów, jednego zostawiając na 1hp. Po takiej turze przy braku perspektyw na wygranie gry na attrition Kevin postanowił rzucić wyzwanie szczęściu podejmując próbę zabicia Haley. Niestety i tym razem fortuna sprzyjała mi. GG. Wybacz Kevin te rzuty.

Wygrana przy ogromnym wsparciu kości.

Bitwa 5

W przedostatniej bitwie trafiłem na Kamo. Una2 vs H3 na Spread the Net. Nie jest to najłatwiejszy scenariusz dla H3...

Na samym początku, jeszcze w pierwszej rundzie, udało mi się zabić Gryfa znioskami. Niestety Kamo zapomniał o animusie. Biorąc to pod uwagę pewnie udałoby mu się przeżyć. W kolejnej turach gryfy mnie zjamowały. Udało mi się pozbyć sporej części ptactwa i zranić (chyba nawet zabić) jednego wilka. Uratowało mnie również to, że Kamo nie zdobył punktu w swoim nie contestowanym prostokącie, a ja zdobyłem punkt niszcząc obj. W kolejnej turze Kamo widząc szansę na zwycięstwo powoli zaczął planować turę, w której musiał zdobyć 4 punkty. Flagę, swój prostokąt i mój prostokąt już w zasadzie miał. Musiał jedynie oczyścić okrągłą strefę z impasem na środku. Wysoki def, impas oraz wystarczająca ilość modeli w strefie uratowała mnie od przegranej. Kamo podał mi rękę, Una stała goła na środku stołu. Bardzo przyjemna gra dość dosadnie przypominająca o znaczeniu zdobywania punktów na scenariusz. Gorax/Una w strefie w jednej z tur mogła znacząco zmienić przebieg gry. Z mojej strony mam wrażenie, że zrobiłem zbyt mało, żeby przyblokować strony.

Wygrana

Bitwa 6

Zlockowany Blady na kamieniach vs H3. Scenariusz The Pit.

Niestety przegrałem najważniejszy rzut gry rzucając 4+1 na rozpoczęcie. Blady to wykorzystał i poleciał na maksa do przodu ustawiając co ważniejsze modele za lasem/chmurą/murkiem. H3 ma to do siebie, że w pierwszej turze w zasadzie MUSI przywołać młodą i starą oraz wrzucić jeden rzar, przez co nie ma foc na jacki. Pomimo bohaterskiej walki Busterów zabijających samodzielnie BE oraz kilku uśmiechów losu nie udało się nawiązać walki na scenariusz. Blady odniósł dość łatwe zwycięstwo z czego ubolewam i obiecuję się poprawić :P

Przegrana

Później dotarło do mnie co powinienem zrobić. Olać chmury w pierwszej turze, podejść na maksa poza zasięg 7,5" od Wyrdów, w miarę możliwości poza zasięgiem animusa Megalitha i się okopać wszystkim. Dzięki temu mógłbym się rozproszyć i stanowić większe zagrożenie na scenariusz. H3, gdy nie zaczyna musi zagrać agresywnie i przeciwko tego rodzaju rozpiskom w miarę spokojnie może iść do przodu odpalając +2 def i się okopując.


Turniej był kapitalny. Odnośnie tego zostało powiedziane już chyba wszystko. Najbardziej zaskoczyła mnie ilość graczy, których w życiu na oczy nie widziałem! Bardzo dużo nowych twarzy było i to chyba cieszy serce najbardziej! Jest nadzieja, że ta gra nie zginie ;)
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post czwartek, 18 października 2018, 01:21

Re: Road to War - PeterO

Ostatnio edytowano wtorek, 27 listopada 2018, 22:00 przez PeterO, łącznie edytowano 3 razy
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post wtorek, 23 października 2018, 11:06

Re: Road to War - PeterO

Kolejne 3 raporty z całkiem sporego turnieju w Pruszkowie ;)

Game #8 Thagrosh2 vs Old Witch3 Lokal w Pruszkowie
Game #9 Thagrosh2 vs Skarre3 Lokal w Pruszkowie
Game #10 Thagrosh2 vs Thexus1 Lokal w Pruszkowie
Ostatnio edytowano czwartek, 1 listopada 2018, 22:02 przez PeterO, łącznie edytowano 1 raz
<<

Gift

Avatar użytkownika

MultiTroll

Posty: 7204

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 08:01

Frakcja: Skorne

Post środa, 24 października 2018, 22:56

Re: Road to War - PeterO

1 link cos mi nie smiga
QcDWG napisał(a):Cale mk3 jest jedna wielka dobra decyzja. Plus praktycznie kazda errata? A sr17 juz wyglada duzo lepiej niz na poczatku...

Obulus, Mortician’s Guild napisał(a):Farming is a senseless pursuit. You sow what you may reap, then you reap what you may sow. Senseless.

yaro napisał(a):To po co gracie? By narzekac?
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post czwartek, 25 października 2018, 15:24

Re: Road to War - PeterO

Który?
<<

Cyel

Avatar użytkownika

Posty: 900

Dołączył(a): sobota, 1 marca 2014, 20:46

Frakcja: Grymkin

Post czwartek, 25 października 2018, 15:44

Re: Road to War - PeterO

Bardzo fajne raporty, PeterO, ciekawe bitwy i solidnie opisane. Podoba mi się, że szukasz swojej drogi w Legionie zamiast kopiować wiadomo co ;) Dwie rady, które może przydadzą Ci się w przyszłości, to:

"cast" to czasownik nieregularny, cast-cast-cast. Nie ma formy "casted"
"lose" i "loose" to dwa różne słowa (choć namiętnie mylone w internetach, również przez nativów: CLICK ). Ciebie częściej pewnie będzie interesować to pierwsze.
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post czwartek, 25 października 2018, 22:47

Re: Road to War - PeterO

Dzięki! Super, że się podobają!
I dzięki za poprawki językowe, o to też mi między innymi chodzi, żeby się poprawić i pisać lepiej. Będę to miał na uwadze. O lose i loose wiem, po prostu za szybko napiszę i potem już nie sprawdzę. Natomiast o "cast" nie wiedziałem i poprawię w ostatnich raportach ; )
Dzięki jeszcze raz! Jak coś jeszcze wpadnie Ci w oko (albo bardziej ukłuje Cię w oko) to daj znać ; )

Edit: casted wywalone wszedzie ; )
<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post czwartek, 1 listopada 2018, 22:00

Re: Road to War - PeterO

<<

PeterO

Posty: 680

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 14:39

Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań/Warszawa

Frakcja: Cygnar

Post wtorek, 27 listopada 2018, 22:00

Re: Road to War - PeterO

Poprzednia strona

Powrót do Raporty z gier

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości