FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj

Chomik - road to WTC/MK3

<<

m4estro90

Avatar użytkownika

Press Ganger

Posty: 1312

Dołączył(a): sobota, 10 stycznia 2015, 19:23

Lokalizacja: Poznań

Frakcja: Khador

Post czwartek, 7 grudnia 2017, 09:21

Re: Chomik - road to WTC/MK3

Chomik napisał(a):Musialbym sie przyjrzec bo moze zle przepisalem. Ale tak, Tantal gral tą listą ;p


to Kovnik jest w tej liście :)
Obrazek
<<

Tantal

Avatar użytkownika

Posty: 267

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 23:26

Lokalizacja: Gliwice

Frakcja: Khador

Post czwartek, 7 grudnia 2017, 18:07

Re: Chomik - road to WTC/MK3

m4estro90 napisał(a):koledze brakuje Iron Fang Kovnika w liście. Kurde nowy trend z Kevinem zrobiliśmy. Teraz praktycznie każdy khadorski gracz gra naszą listą :)


Nie, to znowu ja :(
Obrazek
<<

Chomik

Posty: 3175

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 09:29

Frakcja: Trollbloods

Post poniedziałek, 18 grudnia 2017, 00:24

Re: Chomik - road to WTC/MK3

Po grach graylem przyszedl czas na wielki powrót drzewa :) w nowej odświeżonej lśniącej wersji. Skorzystalem z uroków theme'a i wg mnie podrasowałem w całkiem pozytywny sposób:

https://conflictchamber.com/#c8201b_-0q ... 5f4T4W4U4W

Circle Army - 74 / 75 points
[Theme] The Wild Hunt

(Wurmwood 1) Wurmwood, Tree of Fate [+27]
- Feral Warpwolf [18]
- Warpwolf Stalker [19]
- Woldwyrd [9]
- Woldwyrd [9]
Feralgeist [2]
War Wolf [2]
War Wolf [2]
War Wolf [2]
Gatorman Bokor & Bog Trog Swamp Shamblers [10]
Shifting Stones [3]
Shifting Stones [3]
Wolves of Orboros (min) [7]
- Wolves of Orboros Chieftain & Standard [0(4)]
Wolves of Orboros (max) [11]
- Wolves of Orboros Chieftain & Standard [4]

Zasadniczo wyleciał pureblood a wskoczyl bokor i war wolfy. W praktyce lista dla mnie sporo zyskała (choc jak wiemy sa tez pairingi gdzie szkoda nie miec pureblooda).

Gra numer 1 vs Michal i jego protektorat
Protectorate Army - 75 / 75 points
[Theme] Guardians of the Temple

(Thyra 1) Thyra, Flame of Sorrow [+29]
- Blood of Martyrs [16]
- Devout [9]
- Sanctifier [14]
Nicia, Tear of Vengeance [0(5)]
Pyrrhus, Flameguard Hero [0(5)]
Vassal Mechanik [1]
Wrack [1]
Choir of Menoth (min) [4]
Daughters of the Flame [10]
Flame Bringers (max) [17]
Flame Bringers (max) [17]
Temple Flameguard (max) [11]
- Temple Flameguard Officer & Standard [4]

Obrazek

Wygralem rzut i chciałem zaczynać, powodów było wiele, ale najważniejszy to wiedziałem że moge ograniczyć napór Michała na mnie. Pozwolenie mu na swobodne manewrowanie kawaleria nie byłoby zbyt przyjemne. Michał mnie zaskoczył i wystawił się dośc nietypowo mając obie kawalerie bardziej z lewej strony, na srodku jacki z prawej TFG. Niby nic ale jednak, dla mnie intrygujące było to o tyle, że akurat vs Drzewo nie czułem by taki setup był lepszy.

Ja bardzo środkiem się ustawiłem, wolvesy w strony strefy mojej na srodku dzielnie bestie z bokorem za nimi. Najwazniejsze bylo to ze mialem las gdzie moglem dokleic moje ciacho i np. calkowicie schowac solosa przy fladze za nim ;).

Tura 1:
- ja bardzo agresywnie do przodu. W zasadzie ustawiam sie tak ze Michal nie bardzo ma jak uciec w pelni przed wszystkim, wykorzystalem to ze mialem spory komfort w ustawieniu i staralem sie jak najbardziej zaszachowac go cassiusem i potencjlanymi hellmouthami po kawalerii (zawsze racjonalna szansa na pare martwych konikow), pozabijalem sobie wilki na dusze i shamblerow.
- Michal duzo kmini co i jak by tu ustawic, troche zaczal sie na siebie denerwoac o te kawalerie bo nie bylo latwo ustawic to tak by byc poza ambushem + poza hellmouthem i czesciowo pogodzil sie ze jakos ten hellmouth wejdzie. Z najwazniejszych rzeczy wg mnie - nie przyblokowal strefy wiec moglem czyms tam sie zakotwiczyc

Tura 2:
- ja daje ferala do flagi, contestuje strefe michalowi, hellmouthem zabijam ze 2 koniki, 2 ranie, featuje i stoje dosc mocno z przodu. Ambush nie wychodzil
- michal poswiece arc node i zabija mi feralgeista, tfg na contest. jacki sie pozycjonuja ale troche boja sie podejsc bardziej niz poza linie objective'a. Kawaleria sie ustawia bo i tak nic nie ma do bicia. 1:0 dla michala

Tura 3:
- tym razem okazalo sie ze mam w zasiegach BoMa z ambusha wiec wpadlem w niego - niestety nie zabilem. Ale pocontestowalem. Z pomoca shamblerow oslonilem lasem objective. Postrzelalem po TFG i kawalerii, ubilem arcnode. 1:1 w CP
- przeciwnik odczyszcza mi wilczki, ale calej strefy nie daje rady. podstawilem tam woldwyrda i sobie wredota stal. Nawet nie udalo sie go zabic szarzujacym konikiem. 2:1 dla michala bo na contest mojej strefy polecial tfg

Tura 4:
- zabijam wiekszosc konikow, i tfg. Przeciwnik ma coreczki, rannego jacka, sanctifiera, chorek i tyhre. Ja jakies wilczki, bokora, ferala, stalkera, i wyrda i wurmwooda. W scenariuszu robi sie 3:2 bo tez w mojej strefie punkcik. Z ciekawostek impas + lasek pozwolily zablokowac atakowanie w mojego boma.
- Michal wyczyscil sobie strefe, poranil ale nie zabil ferala (o ile pamietam), mojej strefy nie bardzo ma czym contestowac 5:4 dla mnie

O ile pamietam jakos w tym momencie przerywamy naszą knajpiana gre. Ale reki se nie utne. W zasadzie wychodzilo nam tak ze gra ciagle jest gdzies tam na ostrzu noza, choc czulem sie calkiem dobrze ze swiadomoscia ze mam drzewko, bokora, stalkera, wyrda jakies resztki wilkow. Dla drzewa sa trudniejsze pairingi niz Thyra to zdecydowanie. Choc domyslam sie ze przy starcie thyry to byloby duzo mniej kolorowo.


Potem gra na Mateusza i jego Fyanne
Fyanna, Torment of Everblight - WB: +28
- Neraph - PC: 12 (Battlegroup Points Used: 12)
- Neraph - PC: 12 (Battlegroup Points Used: 12)
- Neraph - PC: 12 (Battlegroup Points Used: 4)
- Seraph - PC: 14

The Forsaken - PC: 4
The Forsaken - PC: 4
Spell Martyr - PC: 1
Strider Deathstalker - PC: 0
Strider Deathstalker - PC: 0

Blighted Nyss Raptors - Leader & 4 Grunts: 18
Blighted Nyss Raptors - Leader & 4 Grunts: 18
Grotesque Raiders - Leader & 5 Grunts: 8

THEME: Ravens of War

Obrazek

Trafila nam sie urocza gra ligowa, a ze ligowa i ma czegos uczyc to tez bez cofania, poprawiania i calej garsci rzeczy ktore wg mnie na codzien obcy nam nie da ;-). Mateusz zaczynal o ile pamietam kawalerie mocno flankowaly bestie blizej srodeczka. Ja calosc bardzo na srodku. Z feralgeistem czajacym sie z prawej. W calej liscie malo magicznych atakow i Mateusz polowal z pomoca objective dajacego magiczne bronie na ferala (ew jakims czarem).

Tura 1: Mateusz bieg, kawaleria flankuje ostro. Ja bieg ale bezpiecznie poza zasiegami z defensywnym featem
Tura 2: Mateusz kawaleria w strefe, cos strzela w pojedynczego wilczka. Ja mam okazje teleportowac kamieniami wyrda w jego strefe, zapunktowac na swojej oraz lewej strefie - mateusz kawaleria zdecydwoal sie byc poza strefa. Jest tez jeden ostry blad ze strony mateusza, nie mierzyl zasiegu serapha do strefy. I zostawil mi kawalek strefy gdzie feralgeist mogl bezpiecznie na contest wleciec. 2:0
Tura 3: Mateusz z groteskami i kawaleria cos mi zabijaja w strefie. Kawaleria z prawej cos strzela i sie cofa, nic nie wbiega mi do strefy i punktujemy sobie po 1. Robi sie 3:1. Ja musze zbic objectiv, i strefe z grotesami jednym reniferem. Z pomoca ferala stalkera, czarow wurmwooda bezpiecznie udaje sie to zrobic i wygrana 6:1 na scenariusz

No cóz, Mateusz jak to stweirdził nie obudził się w tej grze. I troche tak chyba było. Inna rzecz ze wersja z Reniferami robi duzo mniejsza presje w moim odczuciu, ale tez widać było dekoncentracje w paru momentach. Bardzo mi zależy żeby Mateusza "wyleczyć" z takich motywów, bo od czasu do czasu ma taki atak "tumiwisizmu w grze" :), byc moze go tak zanudzam ;)


Dwie gierki drzewkiem, bez szału ale grało mi się dobrze tą wersją. W zanadrzu mam jeszcze porażke na Goreshade'a i wygraną na Kaelysse a potem turniej w Katowicach z dzisiaj. Zalety listy drzewa sa takie ze bokor pozwala mi dluzej sie chowac lasem, + dodaje mi modele ktore bezkarnie moge pakowac w scenariusz. Czego poprzednia wersja nie miala. Alternatywa to byc moze kociolek z minionow i death wolvesy ale nie wiem czy nie wole jednak bokora ;)
Ludzie twierdzący że orboros jest broken cierpią na chroniczny zanik zdrowego rozsądku ;)
<<

QcDWG

Posty: 1238

Dołączył(a): poniedziałek, 19 września 2016, 17:39

Lokalizacja: Śląsk

Frakcja: Skorne

Post poniedziałek, 18 grudnia 2017, 01:09

Re: Chomik - road to WTC/MK3

Zawsze Ci mowilem ze bokor to je to :D Szkoda ze Alexia nie jest taka fajna :P
<<

Whydak

Avatar użytkownika

Posty: 889

Dołączył(a): sobota, 30 kwietnia 2016, 08:55

Lokalizacja: Kraków

Frakcja: Legion of Everblight

Post poniedziałek, 18 grudnia 2017, 09:18

Re: Chomik - road to WTC/MK3

Feralgeist [2] bo nie masz gremlin swarma czy inna grubsza kmina?
Blak napisał(a):Naszą scenę trzymają nie zasady, nie modele, tylko forumowy flejm. xD
<<

Chomik

Posty: 3175

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 09:29

Frakcja: Trollbloods

Post poniedziałek, 18 grudnia 2017, 10:07

Re: Chomik - road to WTC/MK3

@Whydak, bo te gry gralem przed wejsciem CIDa i mialem bokora za 11, a teraz mam punkcik wiecej :P, wiec pewnie wejdzie tam gremlin.
Ludzie twierdzący że orboros jest broken cierpią na chroniczny zanik zdrowego rozsądku ;)
<<

Chomik

Posty: 3175

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 09:29

Frakcja: Trollbloods

Post wtorek, 19 grudnia 2017, 12:46

Re: Chomik - road to WTC/MK3

No i kolejne treningi po dwumiesięcznej przerwie z drzewem. Lista dalej bez zmian:
Circle Army - 74 / 75 points
[Theme] The Wild Hunt

(Wurmwood 1) Wurmwood, Tree of Fate [+27]
- Feral Warpwolf [18]
- Warpwolf Stalker [19]
- Woldwyrd [9]
- Woldwyrd [9]
Feralgeist [2]
War Wolf [2]
War Wolf [2]
War Wolf [2]
Gatorman Bokor & Bog Trog Swamp Shamblers [10]
Shifting Stones [3]
Shifting Stones [3]
Wolves of Orboros (min) [7]
- Wolves of Orboros Chieftain & Standard [0(4)]
Wolves of Orboros (max) [11]
- Wolves of Orboros Chieftain & Standard [4]

Najpierw mega wujowy pairing w mojej ocenie (gralem go tylko z 5 razy na mk3 ale po prostu to nie jest dobre dla drzewa. kropka.) - Goreshade! :)

Cryx Army - 74 / 75 points
[Theme] Black Industries

(Goreshade 1) Goreshade the Bastard [+27]
- Desecrator [14]
- Desecrator [14]
- Inflictor [13]
- Inflictor [13]
- Scavenger [0(7)]
- Scavenger [0(7)]
- Scavenger [7]
- Seether [13]
Machine Wraith [2]
Warwitch Siren [4]
Warwitch Siren [4]
Wrong Eye [17]

Obrazek

Zasadniczo to byla bardzo dziwna gra, Vampaj jakoś uparł się przed grą że nie wygra tego sensownie na attrition więc co ture rozwazał szanse na CK, podczas gdy ja wiedziałem że nie rozpieprze tego na attrition wiec szukalem ew scenariusza / szans na bledy rywala / w ostatecznosci CK.

Mialem po swojej stronie domek, blizej vampaja byl lasek, szlo jakos tam sie ochronic, i liczyc ze sie wymeczy te gre. No niestety nie wyszlo to do końca tak jak chciałem.

1 tura:
- zasadniczo wszystko biega i sie pozycjonuje, z obu stron (vampaj zaczyna)

2 tura:
- wyszlo tak ze Vampaj mogl troche postrzelac co niewiele mu dalo, raptem jakiegos wilczka, mogl tez lekko contestowac mi strefe (co zrobil). Ja moglem wyczysc okragla strefe i zapunktowac w swojej. niespecjalnie blokujac jego strefe. Wiec tak zrobilem. Przy okazji zagapilem sie i zle spozycjonowalem kamienie na nastepna ture (co w dalszym rozrachunku bylo kluczowe). A z rzeczy waznych Vampaj oddal mi jednego inflictora, bo wystawil go na stalkera i 3-4 wolvesow z mini featem. Przy okazji poszedl tez feat. 2:1

3 tura:
- Vampaj analizuje CK szanse ale go uswiadomilem ze jest las, ze nie poszarzuje bo nie dopcha sie w 3 cale od drzewa, i mam 21 arma (bo dusze) - to se odpuscil. Troche mnie pobil, pojammowal strefe okragla, drugiej zajac nie mial jak bo blokowalem ja feralgeistem. Wlecial mi krabojackiem w strefe prostokatna moja dla contestu i uderzenia woldwyrda. 2:2 na scenariusz
- w swojej turze robie co moge by odczyscic strefe i cos sensownego ugrac. Wiekszosc rzeczy z okraglej strefy ubilem, ale niestety drugi krabojack wytrzymal starcie ze stalkerem, feral za to zabil contestujacy model w prostokatnej strefie. Nie szlo to az tak zle na attrition, choc gorzej na scenariusz. Niestety dzieki zlemu spozycjonowaniu kamieni, nie mialem jak uciec sensownie drzewem, wiec po prostu zaslonilem sie znowu lasami tym razem z pomoca cassiusa. 3:3 na scenariusz bodaj.

4 tura:
- zaslona z lasow nie byla idealna i pomimo wiaderka piechoty, potencjalnych free strikow, i innych badziewi, Vampajowi wszystko sprawnie udalo sie zabic i zrobic miejsce dla bane'ow ktore ubijaja drzewo.

Podsumowanko:
- nie obylo sie bez wg mnie dwoch wielbladow w tej grze: 1) to zle ustawione kamienie (powinny objac drzewo i dac mu szanse ucieczki) 2) jak robilem las cassiusem powinienem go zrobic tuz przed drzewem tak blisko jak sie da, a ja zrobilem go 3-4 cale dalej. Co to zmienia ? Prawdopodobnie mniej szarz bane'ow (moze nawet zadna).
- ze strony Vampaja zdecydowanym bledem bylo zalozenie ze _musi_ dac mi CK, po grze mu policzylem jak wyglada zabijanie moimi modelami jego zabawek i nie wyszlo to czarujaco. Wiec wg mnie powinien grac cierpliwe attrition i dobrze sie pozycjonowac, nie wystawiac mi inflictorow tak jak to zrobil, tylko cierpliwie mnie zabijac tura po turze, bo ja tak latwo mu krzywdy nie zrobie. A on zawsze moze pobiec swoja kolezanka od gorka, odpalic feata i zdjac mi wilka bez meczenia sie.

Ten pairing jak byl sredni dla Wurmwooda, tak pozostaje sredni. W wersji na wiekszej liczbie bestii jest raczej duzo lepiej, ale nie jest to wersja ktora chce grac. Zwlaszcza ze druga lista moze byc celowana mdzy innymi w Cryx ;)
Ludzie twierdzący że orboros jest broken cierpią na chroniczny zanik zdrowego rozsądku ;)
<<

Vampaj

Posty: 1101

Dołączył(a): piątek, 11 lipca 2014, 07:38

Frakcja: Cryx

Post wtorek, 19 grudnia 2017, 12:53

Re: Chomik - road to WTC/MK3

Chomiku - zamiast scavwngera tam byli overlordsi. Faktycznie kmniliem Ck bo sadzilem ze bedziesz mial wiekszy wygar walce a inflictora faktycznie bezsensownie oddalem
ObrazekObrazekObrazek
<<

Chomik

Posty: 3175

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 09:29

Frakcja: Trollbloods

Post niedziela, 7 stycznia 2018, 11:52

Re: Chomik - road to WTC/MK3

No cóż, stwierdzam że troche zaległości się porobiło, zatem w dość skrótowej formie postaram się przebiec przez ostatnie gry z paru tygodni.

Najpierw gra treningowa na Mateusza i jego Kaelysse w wykonaniu Wurmwooda
Circle Army - 74 / 75 points
[Theme] The Wild Hunt

(Wurmwood 1) Wurmwood, Tree of Fate [+27]
- Feral Warpwolf [18]
- Warpwolf Stalker [19]
- Woldwyrd [9]
- Woldwyrd [9]
Feralgeist [2]
War Wolf [2]
War Wolf [2]
War Wolf [2]
Gatorman Bokor & Bog Trog Swamp Shamblers [10]
Shifting Stones [3]
Shifting Stones [3]
Wolves of Orboros (min) [7]
- Wolves of Orboros Chieftain & Standard [0(4)]
Wolves of Orboros (max) [11]
- Wolves of Orboros Chieftain & Standard [4]

vs

Retribution Army - 75 / 75 points
[Theme] Legions of Dawn

(Kaelyssa 1) Kaelyssa, the Night's Whisper [+29]
- Helios [34]
Arcanist Mechanik [2]
Arcanist Mechanik [2]
Arcanist Mechanik [2]
Dawnguard Sentinel Scyir [0(4)]
- Griffon [8]
Dawnguard Sentinel Scyir [4]
- Griffon [8]
Eiryss, Mage Hunter of Ios [0(7)]
Dawnguard Sentinels (max) [18]
- Dawnguard Sentinel Officer & Standard [4]
Dawnguard Sentinels (max) [18]
- Dawnguard Sentinel Officer & Standard [4]

Obrazek

Cóż wydaje mi się że w zasadzie ten matchup jest całkiem równy. W tej konkretnej grze, stwierdziłem po wystawieniu Mateusza że mały impas po lewej stronie i to że Mateusz był troche bardziej po prawej, pozwoli mi zaatakować lewą cześć stołu i zbudować tam przewage scenariuszową, do której dążyłem od pierwszych aktywacji. Zatem z prawej drobne elemenety contestujace zostaly (jakis feralgeist, wyrd, war wolf) srodkiem troszke kamieni, wolvesow, bokor, blizej lewej sam wurmwood ciezkie bestie.

Gra poszła dość jak to przewidywałem, bardzo ważny jest tu stranglehold na kolosa, możliwość olewania stealtha czarami z wurmwooda, generalnie z lewej osiągnąłem około 4 tury bardzo dużą dominacje, Mateusz podrzucał tylko modele na contest, co chyba od piątej czy szóstej tury już przestało nawet być możliwe. Troche powoli to szło, bo i stranglehold przez dwie albo trzy tury (4,5 albo 3,4,5) nie siadał. Więc bestiami długo grałem zachowawczo. Kluczowe momenty w grze były chyba takie:
1) Mateusz troszke zbyt zachowawczo na początku ustawiał Kaelysse co spowodowało że miałem możliwość w 2 turze contestowac bezkarnie prawe kółko feralem
2) Mateusz niedomierzył ustawienia swoich Sentineli i nie zablokował strefy w turze bodaj 4 czy 5 przez co moglem contestować bez przerw (to była taka tura ze poczyscil mi 2 wyrdy, troche wolvesow, no ale niedopilnował (nawet nie mierzył) ustawienia tych modeli
3) Hellmouth siada jak złoto na sentinele...

Zdaje sie ze wygrałem albo po 7 turze na scenariusz , albo po prostu ugrałem scenariusz w 6tej. Już tego nie pamiętam tak dokładnie
Ludzie twierdzący że orboros jest broken cierpią na chroniczny zanik zdrowego rozsądku ;)
<<

Chomik

Posty: 3175

Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2013, 09:29

Frakcja: Trollbloods

Post niedziela, 7 stycznia 2018, 20:09

Re: Chomik - road to WTC/MK3

Potem nastąpił turniej w Katowicach i mój debiut jako TO;-). Bardzo intensywny dzień, zaczął się od tego że nie ogarnąłem szamblersów do bokora, i została mi tylko jedna kompletna lista (Una2). Gracze stwierdzili że mogę nią grać - to i grałem. Bez względu na "two list required". Co prawda potem się okazało że po prostu najgłośniej Tadek krzyczał :P - tak czy siak grałem czymś takim:

Circle Army - 75 / 75 points
[Theme] The Devourer's Host

(Una 2) Una the Skyhunter [+29]
- Gorax Rager [7]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
Feralgeist [2]
Gallows Grove [2]
Tharn Ravager Shaman [0(5)]
Tharn Ravager Shaman [0(5)]
Death Wolves [9]
Swamp Gobbers Bellows Crew [2]
Tharn Ravagers (max) [16]
- Tharn Ravager Chieftain [5]
Tharn Ravagers (max) [16]
- Tharn Ravager Chieftain [5]

Runda 1 - vs Libra i jego Baldur1
Lista Libry:
Circle Army - 75 / 75 points
[Theme] The Devourer's Host

(Baldur 1) Baldur the Stonecleaver [+31]
- Gorax Rager [7]
- Warpwolf Stalker [19]
- Wild Argus [7]
Bloodweaver Night Witch [4]
Swamp Gobber Chef [1]
Tharn Ravager White Mane [0(5)]
Death Wolves [9]
Shifting Stones [3]
Tharn Bloodtrackers (max) [16]
Tharn Bloodweavers [8]
Tharn Ravagers (max) [16]
- Tharn Ravager Chieftain [0(5)]
Tharn Ravagers (max) [16]
- Tharn Ravager Chieftain [0(5)]

Obrazek

Jak na mirror, to całkiem fajna lista ze strony Libry, choć nie czułem się w ogóle źle z tym co ja posiadałem. Gra zaczęła się tak że Libra z werwą puścił moją prawą stroną trackerki z preyem na Tharnow jednych, za nimi weaverki/tharny. Drugie tharny środkiem, a po lewej chefu z death wolvesami. Środkiem baldur, bestie, kamyki.

Kluczowe było to ze w miarę możliwości pojammowalem trackerki / porobiłem im kłopotów, tak ze nie był w stanie wybić całego oddziału, w odpowiedzi zabiłem wszystkie albo prawie wszystkie trackerki, potem on wpadł argusem, weaverkami witchka, jakimś tharnem, potem ja go odczyszczałem, i tak w zasadzie z prawej strony powolutku przegryzałem się przez przeciwnika, gorzej było środkiem/lewa. Co prawda miałem ciągle gryfy żywe bodajże 4, gorax jakieś parę tharnow (3-4) a rywal prawie cały oddział i swoje death wolvesy ze stalkerem za pleckami. O ile pamiętam Libra miał 1 punkt przewagi na scenariusz, a ja po krótkiej rozkminie czy iść mocno do przodu czy troche zachowawczo, wybrałem drugi wariant i odczyściłem troche tharnow, jakiś model z trójcy, i bylem poza zasięgami stalkera swoimi gryfami. Natomiast librze skończył się czas.

Moje wrażenia z tej gry były takie, ze powoli wdrapywałem sobie przewagę na attrition, i raczej czułem ze nie dam się przegonić na scenariusz a Librze skończą się modele robiące różnice (przynajmniej tak to pamiętam). Swoja robotę robił to HoF, i trójca po mojej prawej. Czyściło się modele dość dobrze.


Następnie zagrałem z Tadeuszem - na Karcheva, bylem bardzo ciekaw tego pairingu.
Khador Army - 75 / 75 points
[Theme] Jaws of the Wolf

(Karchev 1) Karchev the Terrible [+30]
- Juggernaut [12]
- Juggernaut [12]
- Juggernaut [12]
- Kodiak [13]
- Kodiak [13]
- Marauder [10]
- Marauder [10]
- Marauder [10]
Greylord Forge Seer [0(4)]
Greylord Forge Seer [0(4)]
Widowmaker Marksman [0(4)]
Battle Mechaniks (min) [3]
Kayazy Eliminators [5]
Kayazy Eliminators [5]

Obrazek

Zakładałem przed grą że mogę to ugrać na scenariusz, oraz że grając cierpliwie dam rade też na attrition grać. Gra zaczęła się od mało zaskakującego biegania z obu stron. Przy czym w moim odczuciu chyba Tadek troszkę za szeroko zagrał. W każdym bądź razie mój plan na grę przewidywał death wolvesy /feralgeista na jakiś contest w początkowej fazie gry, druga dość ważna sprawa to było pozycjonowanie 2 gryfów w strefie tak by na 100% ogarnęły to co do niej wejdzie, nawet bez feata.

Wyszło tak ze Tadek dość ostrożnie wszedł na środek stołu, i dwoma jackami do mojej strefy. Potem moje 2 gryfy samodzielnie jednego rozmontowały, a 6 tharnow z Hofem + szaman + kolejny tharn (z przerzuconym hofem) - zostawiły jacka na 1 krateczce, poraniłem tez jednego kodiaka. Zapunktowałem na fladze - 1:0. Tadek odczyszcza troche harnow, strefę i flagę. I wyszło 2:2 (bo nic na contest mojej flagi). Następnie ja tłukłem w jacki, dobiłem rannego w mojej strefie, może nawet kolejnego, a drugiego prawie ;). Grunt ze dwa gryfy były w zasięgach od Tadka. W strefie wylądował feralgeist blokując całkowicie punktowanie - 4:2.

Tadek coś pobił gryfy i dobijał tharny, ale o ile dobrze pamiętam to bez rewelacji to wyszło, w sensie zabił chyba 1 gryfa oraz parę tharnow. Odczyścił tez strefę. 5:4 na scenariusz (bo nic przy mojej fladze, a w strefie wrzucony solos). Ja w swojej turze daje gobbery na contest i tłukę dalej w jacki, jeden gryf wariuje a pozostałe mogą się bawić. Wiec skupiam się na odczyszczeniu strefy z solosa, i zabijam kolejne 2 jacki (chyba w tym momencie Tadkowi został jakiś jugger i dwa marudery coś w ten deseń, mechanicy). Obaj punktujemy i mamy (flagi nie zblokowałem) 7:5

Następnie Tadeusz ubija mi objectiv i kolejnego gryfa, contestuje mi strefę mechanikami - wiec zdobywa 3 punkty a ja 1 - i mamy 8:8. Ja w swojej turze dobijam bodaj Juggera, wrzucam tharna na contest flagi i strefy (w końcu dal rade dobiec), swoimi 3 gryfami, goraxem, jakimś szamanem i 1 albo 2 tharnami czekam na turę Tadka w punktach 10:8 dla mnie. Tadeusz myśli o jakimś zwariowanym CK w wykonaniu rannego jacka, ale był na tyle ranny ze freestrike dobił movement, dodatkowo i tak jakieś tam transfery miałem, więc to CK nie było gwarantowane. Grunt ze wyszło 12:10 dla mnie. Ja stwierdziłem ze wystarczy dobić objectiv i wrzucić coś na contest flagi i strefy i wygrywam 15:10 - zatem tak zrobiłem.

Bardzo ciekawa gra, i jestem mega ciekaw jakby wyglądały jej powtórki, interesująca lekcja jak planować wymiany tura po turze.


Potem była gra z Muszą i mirror una na une
Circle Army - 75 / 75 points
[Theme] Call of the Wild

(Una 2) Una the Skyhunter [+29]
- Gorax Rager [7]
- Gorax Rager [7]
- Pureblood Warpwolf [17]
- Pureblood Warpwolf [17]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Scarsfell Griffon [8]
- Druid Wilder [0(4)]
Blackclad Wayfarer [0(4)]
Blackclad Wayfarer [0(4)]
Shifting Stones [0(3)]

Obrazek

Nie miałem wielkich przemyśleń przed grą, raczej myślałem że to będzie bardzo równa i ciekawa gra. Nie czułem się w ogóle bez szans na poziomie listy, a dodatkowo mam jakieś przeświadczenie że listy typu baldur2 na 2 kolosach są tak durne ze "muszą" przegrywać więc czułem że mirror z unami będzie po prostu jakimś wyzwaniem ;).

Anyway wyszedł mirror. Wiedziałem że Uną musza ograny ode mnie jest lepiej, z ciekawostek to mój pierwszy turniej uną i trzecia gra tą listą :P, dodatkowo stety lub nie w tej grze grałem średnio na czas, bo nie umiałem już dobrze koncentracji łapać między pytaniami o zasady z sali, a własną grą. Z tego powodu myślę że zmarnowałem z 10 minut w tej grze na nic ;). No cóż taki trening też się przyda.

Gra wyszła dziwnie chyba, najpierw Musza odpalił feata by mi zabić 1 gryfa. I troche miałem wrażenie że Tomek nie rozumiał po co ja robię swoje ruchy, ja troche nie rozumiałem po co on swoje :P, przynajmniej troszkę tak odbierałem nasz dialog przy stole. Generalnie miałem bardzo przyjemną zwrotkę gdzie zabiłem chyba 3 gryfy i pureblooda, a byłem blisko 4ch. W odpowiedzi niestety lub stety Tomek wybił mi paru tharnow i 2 gryfy. Potem ja wbiłem się w niego i tu już był problem, Tomkowi w jego następnej turze sporo rzeczy frenzowalo, ale miał gryfy dwa na środku stołu które frenzowac nie musiały. Wyszło tak skupiłem się na tych gryfach ale jeden przeżył na 1 kratce.... no i tu się gra w sumie dla mnie skończyła (a i czasu brakowało). Dodatkowo też moje gobbery które czekały na contest, nie wbiegły i oddałem 1 pkt na scenariusz co też scementowało przewagę dla Tomka. W praktyce prawie martwy gryf zabił mi gryfa i prawie drugiego, frenzy checki niewiele zrobiły Muszy, a mi skończył się czas.

Przemyślenia po ?
- wg mnie jeszcze nie czuje przewagi jaka daje sam fakt że ktoś musi się bać tego 1 gryfa z miragem... dzięki temu mirage poszedł na tharnow co chyba nie było dobrym pomysłem, tak to miałbym cal więcej luzu z miragem na gryfie, bo Tomek by ustawiał wszystko poza nim
- z pewnością mogłem to lepiej ogarnąć na czas, ale tak jak mowie lepiej się skupić już nie umiałem tamtego dnia :) i nie mam do nikogo oto pretensji, po prostu bardzo mi zależało by wszystko dobrze ogarnąć i jedno i drugie pogodzić było ciężkawo (przemyślenia jak prowadzić turniej już mam ! :P)
- nadal nie wiem kto ma tu większą przewagę w Matchupie. Ale chyba myślę ze jednak lista z tharnami z pewnością warto by było kiedyś to powtórzyć
- warto też dodać że fajny bajer jest rzucać sobie darmowe dodge ;) - myślę że to też delikatnym bonusem w tym mu mogło być


Potem była ostatnia runda, gdzie dla zabicia czasu grałem z Mateuszem bo nasi przeciwnicy dość szybko się poddali ;-)
Mateusz bawił się Absylonią
Legion Army - 75 / 75 points
[Theme] Oracles of Annihilation

(Absylonia 2) Absylonia, Daughter of Everblight [+28]
- Blight Wasps [8]
- Carnivean [19]
- Naga Nightlurker [8]
- Neraph [12]
- Neraph [12]
- Proteus [19]
- Seraph [14]
- Succubus [0(4)]
Blighted Nyss Shepherd [1]
Blighted Nyss Shepherd [1]
Blighted Nyss Sorceress & Hellion [0(6)]
Blighted Nyss Sorceress & Hellion [0(6)]
Spell Martyr [1]
The Forsaken [4]
The Forsaken [4]

Obrazek

Kolejna gra, w pewnym sensie podobna do tej z Muszą i Uną. Mianowicie przy tak agresywnych listach bardzo liczy się kto będzie pierwszym agresorem, kto pod kogo będzie się dopasowywał i wycofywał by nie oddać modele. Tutaj pierwszy byłem ja. Bylo fajnie, Mateusz dzielnie oddal mi jedna strefę, ale chyba nie dość dobrze rozplanowałem czas feata i o ile Mateusz by się wyclockował, o tyle na attrition gra szła w kijową stronę. Za mało zrobiłem featem. Do przemyślenia na przyszłość jest by jednak czekać na najbardziej smakowitą wbite z feata, bo potem brakuje tego. Zresztą to dobra karta przetargowa i straszak.


Turniej ciekawy, pierwszy raz bawiłem się turniejowo uną w dość klasycznej odsłonie i grało się tym dobrze. Może nie jest to mój ulubiony styl gry, ale do zrealizowania jak najbardziej.
Ludzie twierdzący że orboros jest broken cierpią na chroniczny zanik zdrowego rozsądku ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Circle Orboros

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron